Trzecia licencja

Działającym de facto od początku roku dwóm bankom hipotecznym przybył wreszcie konkurent. Licencję otrzymał Pekao Bank Hipoteczny. Czekał na nią 15 miesięcy. Jeżeli podobna karencja ma spotkać pozostałych wnioskodawców, kredytowanie budownictwa nadal będzie spoczywać przede wszystkim na bankach uniwersalnych.Na dodatek Pekao otrzymało dopiero zezwolenie na utworzenie banku. Teraz musi poczekać na licencję operacyjną ? a to może zająć, jak wskazuje przykład Rheinhyp-BRE, około pół roku. Pocieszeniem dla nowo tworzonego banku może być fakt, że powstaje na bazie centrali dawnego Pomorskiego Banku Kredytowego, wchłoniętego przez Pekao. To może przyspieszyć zezwolenie ? jak wskazuje przykład HypoVereins Banku Hipotecznego.W kolejce czekają ? już bez takiego handicapu ? Bank Śląski, PKO BP i Wielkopolski Bank Kredytowy. Może je wyprzedzić Bank Gospodarstwa Krajowego, który wnioskowałby do KNB o przekształcenie licencji Banku Rozwoju Budownictwa ? Bud-Banku, w którym BGK może wykonywać ponad 75% głosów na WZA. Problemem jest czas. Zgodnie z ubiegłoroczną umową, BGK będzie tworzył bank hipoteczny wraz z pięcioma członkami Zrzeszenia G-12 ? pozostałe banki nie wyraziły zainteresowania tym przedsięwzięciem ? oraz inwestorem zagranicznym. Do dziś nie został on wybrany, a poprzedni kandydat zrezygnował.Tymczasem dwa istniejące banki hipoteczne budują portfele kredytowe, by móc jak najszybciej wyemitować pierwsze listy zastawne. Ich oferta kredytowa skierowana jest przede wszystkim do klientów instytucjonalnych i ma służyć finansowaniu dużych projektów ? głównie komercyjnych. Zapowiadając taką strategię, banki informowały o przygotowaniach do emisji listów zastawnych. Mają one nastąpić w I połowie roku: obydwie zamknięte, przeznaczone dla wybranych inwestorów instytucjonalnych. Nieoczekiwanie powstał dodatkowy problem, praktycznie uniemożliwiający kredytowanie klientów indywidualnych. Kredyt może zostać uruchomiony dopiero po ustanowieniu hipoteki ? Departament Prawny NBP nie zezwala na inne, przejściowe zabezpieczenie. Automatycznie z grona klientów zostali tym samym wykluczeni mieszkańcy dużych miast, zwłaszcza Warszawy.Wciąż jeszcze nieuregulowana jest sprawa kręgu odbiorców emisji, obowiązujące akty prawne nie dopuszczają jeszcze możliwości inwestowania w listy zastawne najważniejszych ich odbiorców ? funduszy emerytalnych i towarzystw ubezpieczeniowych. Nowelizację ustawy o działalności tych ostatnich zaakceptował niedawno rząd.Zainteresowanie przemijaUstawa o listach zastawnych i bankach hipotecznych została uchwalona w sierpniu 1997 r. Minęły ponad dwa lata i choć chęć założenia banku hipotecznego zadeklarowały niemal wszystkie liczące się banki, to na placu boju pozostało kilka. Można się obawiać, że zainteresowanie bankami hipotecznymi mija.Jednym z powodów jest proponowana przez rządowy Zespół ds. Odbiurokratyzowania Gospodarki zmiana w ustawie. Polega ona na umożliwieniu emitowania listów zastawnych również bankom uniwersalnym, których kapitały wynoszą co najmniej 20 mln euro. Tymczasem to właśnie one deklarowały chęć złożenia ? lub już złożyły ? wnioski o licencję dla banku hipotecznego.Kolejny powód jest również niebagatelny. Jest to właściwie pakiet powodów, ograniczających finansowe możliwości banków hipotecznych. Chodzi tu o możliwości refinansowania ich działalności. W efekcie ustawowych ograniczeń, bank hipoteczny nie może np. udzielać kredytów na budowę własnego lokum klientom indywidualnym (mieszkanie w budowie nie posiada hipoteki) ? a ponad połowa tzw. kredytów mieszkaniowych przeznaczana jest właśnie na ten cel. W efekcie indywidualny inwestor albo zrezygnuje z usług banku hipotecznego, albo zostanie zmuszony do skorzystania z dwóch kredytów ? hipotecznego w banku hipotecznym i uzupełniającego w banku uniwersalnym, na warunkach komercyjnych. Mało kto ma tak dużą wiarygodność kredytową i możliwość spłacania dwóch kredytów.Oferta banków komercyjnychTymczasem działalność kredytowa banków komercyjnych rozwija się ? pomimo znacznego podwyższenia ceny kredytów ? niemal lawinowo. LG Petro Bank zwiększył ich sprzedaż w I kwartale br. (w stosunku do I kwartału 1999 r.) o 290%. W marcu przyrost miesiąc do miesiąca wyniósł 381%! To efekt elastycznego dostosowywania się do wymagań klientów. Przez długi czas bank oferował dolarowy kredyt hipoteczny po atrakcyjnej cenie 9,99%. Promocja ta skończyła się z początkiem kwietnia. W tym momencie jednak Petro Bank wprowadził do oferty kredyt nominowany w euro. Jego oprocentowanie ? 9,6% ? czyni go, przy słabości eurowaluty, jeszcze bardziej konkurencyjnym.Czego oczekują klienci, widać wyraźnie po zmianach oferty BPH. Od kwietnia klient ma możliwość wyboru pomiędzy oprocentowaniem stałym a zmiennym, a przede wszystkim ? znacznie więcej celów, na które może być przeznaczana pożyczona kwota. BPH dołączył także do grona tych banków, które nie karzą klienta, spłacającego wcześniej kredyt. Sprzyja temu nowatorska metoda ustalania czasu trwania stawki procentowej. W przypadku zmiennej, ustalana jest ona na 6 miesięcy. Stała stopa procentowa podawana jest przez bank na 3, 5 i 10 lat, przy czym okres jej trwania nie wyznacza maksymalnego okresu kredytowania. Po ustalonym okresie klient może dokonać nadpłaty lub całkowitej spłaty ? bez prowizji ? lub wybrać stawkę na następny okres.Nowo powstające banki hipoteczne, pomimo problemów na starcie, pod jednym względem znajdują się w korzystniejszej od uniwersalnych konkurentów sytuacji. Śledząc dynamicznie rozwijający się rynek, mogą wejść od razu z odpowiadającą jego potrzebom kompleksową ofertą. Nie jest również wykluczone nawiązanie współpracy z właścicielami ? bankami komercyjnymi. Udzielałyby one kredytów na czas ustanowienia hipoteki, a po jej ustanowieniu kredyt ? już hipoteczny ? przejmowałby bank hipoteczny.

PRZEMYSŁAW SZUBAŃSKI