Środowy fixing nie przyniósł większych zmian w obrazie rynku. Główny indeks warszawskiej giełdy po kilku sesjach spadków, co prawda, wzrósł, jednak skala zwyżki nie była imponująca ? 0,5%. Warto natomiast zauważyć, iż tej lekkiej poprawie koniunktury towarzyszył wzrost obrotów. Ich wartość na rynku podstawowym przekroczyła 150 mln zł i była o 25% wyższa niż dzień wcześniej. Stosunkowo dobrze zachowały się spółki sektora teleinformatycznego. Za sprawą spadku ceny akcji Telekomunikacji Polskiej ich indeks zyskał jednak jedynie 0,1%. Jednym z ciekawszych wydarzeń wczorajszej sesji był maksymalny spadek kursu (jest on już niższy od ceny emisyjnej) akcji wtorkowego debiutanta ? EFL. Zniżka odbyła się przy stosunkowo wysokich obrotach, których wartość wyniosła 4,2 mln zł. Pozytywnym sygnałem dla firmy był fakt, iż podaż zgłoszona w ofercie została w całości zaspokojona przez rynek. Interesująco wyglądał też przebieg notowań Optimusa. Papier ten zyskał 5,2%, a obroty osiągnęły niemal 43 mln zł i były najwyższe na rynku. Może to oznaczać, iż inwestorzy uznali papier, który od swego tegorocznego maksimum stracił już 60%, za ponownie atrakcyjny. Co ciekawe, stosunkowo wysokie obroty wystąpiły również w przypadku ComArchu, Prokomu i Softbanku.Duże zainteresowanie spółkami określanymi jako internetowe można było zaobserwować również w notowaniach ciągłych. Kursy akcji tych firm znacząco zwyżkowały. Najwięcej zyskała Agora (7,5%) oraz Optimus (7%). Obroty na spółkach teleinformatycznych stanowiły ponad połowę łącznych obrotów w drugiej części sesji. Ogólnie WIG20 zamknął notowania ciągłe na poziomie o 1,8% wyższym niż na fixingu.
GRZEGORZ DRÓŻDŻ