Browary szukają nowych rynków

Białostocki browar Dojlidy rozpoczyna sprzedaż próbnej partii piwa na rynku wschodnim. Być może również browary notowane na GPW zdecydują się na eksport piwa za wschodnią granicę.? Wysłaliśmy próbną partię piwa do Kaliningradu i obwodu. Uważamy, że jest to niezwykle interesujący rynek zbytu i chcemy utworzyć tam przyczółki do dalszej sprzedaży ? powiedział PARKIETOWI Przemysław Kurszewski, rzecznik prasowy Dojlid. Białostocki zakład, którego inwestorem strategicznym jest niemiecki koncern browarniczy Binding Braeurei, wysłał za wschodnią granicę 200 hektolitrów piwa. ? Do końca br. zamierzamy zwiększyć eksport do Kalinigradu do kilku tysięcy hektolitrów ? dodał Przemysław Kurszewski. Dojlidy sprzedały w ub.r. 618 tys. hektolitrów piwa. W pierwszym kwartale br. sprzedaż wyniosła 118 tys. hl. Zagwarantowało to 2,8-proc. udział w rynku, co dało firmie 7. miejsce wśród polskich producentów (po Grupie Żywca, Kompanii Piwowarskiej, Okocimiu, Browarze Szczecin, Broku i Piaście).Zdaniem analityków, sprzedaż piwa na Wschód jest, co prawda, trudna, jednak browary powinny się coraz bardziej interesować tamtejszymi rynkami. ? Szansę na sprzedaż piwa za wschodnią granicę mają właściwie tylko ci producenci, których zakłady są zlokalizowane w jej pobliżu. W przypadku pozostałych browarów eksport byłby ekonomicznie nieuzasadniony, ponieważ zbyt wysokie byłyby koszty transportu ? powiedziała PARKIETOWI Bogna Sikorska, analityk CDM Pekao SA. Specjalistka zwraca uwagę, że na tamtejszym rynku są już obecne światowe koncerny i wejście polskich producentów może być utrudnione.W pobliżu wschodniej granicy zlokalizowanych jest kilkanaście browarów (np. łomżyński Pepees, Browar Północny w Suwałkach, Browary Warmińsko-Mazurskie). Niewykluczone że będą one zainteresowane sprzedażą piwa na Wschód, zwłaszcza w obliczu rosnącej konkurencji krajowej oraz prognoz analityków, którzy szacują, że rynek piwa w Polsce będzie się rozwijał wolniej niż w ostatnich latach.

Ewa Bałdyga