Trudno funduszom odrobić opłaty

Wyniki osiągane przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych wyliczane na podstawie zmiany wartości jednostki uczestnictwa netto, nie odzwierciedlają realnych zysków lub strat realizowanych przez inwestorów. O zmianie wartości powierzonych środków w dużej mierze decydują bowiem opłaty.

Dla porównania tegorocznej rentowności poszczególnych funduszy przyjęliśmy, że w pierwszej wersji 200 zł wpływa do funduszu 10. każdego miesiąca (w czerwcu był to 12.). Jednostki były nabywane po maksymalnej cenie zakupu z tego dnia. Natomiast w drugiej wersji równowartość systematycznych wpłat (1600 zł) zainwestowano 10 stycznia. Jednostki zostały nabyte również po maksymalnej cenie zakupu. W obydwu wersjach zgromadzoną na koniec sierpnia liczbę jednostek pomnożyliśmy przez wartość jednostek uczestnictwa netto.Z symulacji wynika, że większą wartość kapitału można było zgromadzić, dokonując jednorazowej wpłaty. Na wynikach zaciążyły bowiem opłaty pobierane przez towarzystwa przy zakupie jednostek. Najmniejsze różnice w zgromadzonym kapitale osiągały fundusze, które promocyjnie obniżyły opłaty. W tym roku dotyczyło to głównie funduszy obligacji oraz rynku pieniężnego. W skrajnych przypadkach, szczególnie wśród funduszy akcyjnych, różnice w zgromadzonym kapitale dochodziły nawet do ponad 20%.W przypadku systematycznych wpłat, żaden z funduszy inwestujących w akcje, nie zdołał odrobić wynikami pobranych opłat. Wyjątkiem były fundusze prywatyzacji zarządzane przez DWS i Koronę. Wśród funduszy zrównoważonych realne zyski inwestorom przyniósł jedynie DWS, a wśród funduszy stabilnego wzrostu: DWS, SEB4 i PKO/Credit Suisse. Systematyczne wpłaty okazały się skuteczne w przypadku funduszy tzw. bez-piecznych, a więc inwestujących w obligacje i na rynku pieniężnym. Wyjątek stanowi jedynie fundusz obligacyjny ING, który z powodu słabych wyników inwestycyjnych nie zdołał odrobić opłat. Pozostałe fundusze bezpieczne zdołały wypracować od około 40 do 90 zł ponad zainwestowaną kwotę. Blisko ośmiomiesięczna rentowność tych inwestycji wyniosła zatem 2,5%?5,6%.Dużo lepsze wyniki można było osiągnąć, wpłacając jednorazowo całą kwotę. W tym przypadku bowiem realny wzrost wartości przyniosła oprócz funduszy bezpiecznych również część funduszy inwestujących w akcje, szczególnie tych, które najefektywniej wykorzystały giełdową hossę (np. Korona lub ING), ale również, które zdołały ochronić wypracowane zyski podczas korekty (np. DWS). Pomimo że ponad połowę portfeli funduszy dłużnych i funduszy stabilnego wzrostu stanowią papiery dłużne, nie wszystkie z nich przyniosły realne zyski inwestorom. Wśród funduszy zrównoważonych realnie stracił Eurofundusz 1, Pioneer 1 i Kapitał Handlowy 1, a wśród funduszy stabilnego wzrostu Kapitał Handlowy Senior.Przy wpłacie jednorazowej realne zyski wypracowane przez fundusze obligacyjne i rynku pieniężnego wynosiły od około 60 do 150 zł, a więc 4,2%-9,3%.Tegoroczna huśtawka cen akcji spowodowała, że stabilniejsze i niejednokrotnie wyższe zyski przyniosły dotychczas fundusze inwestujące w krótkie papiery skarbowe, wzrastając blisko o 10%. Takiej wielkości wzrost wartości jednostki osiągnęły jedynie nieliczne fundusze inwestujące w akcje. Wśród nich najlepsze wyniki przyniosły fundusze inwestujące na rynkach zagranicznych Skarbiec-Net i CAIB Top Ameryka, chociaż żaden z nich nie działał przez pełne osiem miesięcy. Lepsza od rynku mierzonego zmianą WIG (wzrost o 1,86%) była jedynie połowa funduszy akcyjnych.

Anna Garwolińska