Firmowe samochody generują ruch

Ruch na płatnej autostradzie A-4 Kraków-Katowice, jest ?tylko? o 20% niższy niż przed wprowadzeniem opłat. To znacznie lepiej niż spodziewały się banki oraz Stalexport. Od stycznia przejazd zdrożeje o 2 zł.Autostradą A-4 między Krakowem a Katowicami przejeżdża codziennie około 18 tys. samochodów, tj. o 20% mniej niż przed wprowadzeniem opłat na początku kwietnia tego roku. Według Alicji Rajtar z zależnej w 100% od Stalexportu spółki Stalexport Autostrada Małopolska (SAM), która posiada koncesję na eksploatację autostrady, liczba samochodów korzystających z płatnej drogi jest pozytywnym zaskoczeniem. ? Obserwujemy stopniowy powrót ruchu na A-4 ? mówi Alicja Rajtar. Przyznaje ona jednak, że z autostrady korzystają w dużej mierze firmy oraz przedstawiciele handlowi. Kierowcy indywidualni często wybierają jednak drogi alternatywne.Gdy Stalexport rozpoczął pobór opłat za przejazd, ruch na A-4 spadł od razu o około 1/3, do 15 tys. samochodów na dobę. Zagraniczni eksperci spodziewali się tymczasem spadku o 40%, banki i doradcy finansowi zaś nawet o 50%. Według danych SAM, obecnie największy ruch samochodów obserwowany jest w dni robocze między godz. 10.00-11.00 oraz 17.00-18.00. Najwięcej aut przejeżdża płatną A-4 w piątki ? około 20 tys.Stalexport zakładał wcześniej, że dzienne przychody z tytułu poboru opłat na A-4 wyniosą około 100 tys. zł. Są jednak większe (spółka nie podaje, o ile). Autostrada miała w planach przynieść pierwsze zyski po kilkunastu latach od rozpoczęcia zbierania opłat. Tak też się stanie, mimo większego niż się spodziewano ruchu. ? Poniesiemy dodatkowo koszty remontu mostów, chociaż nie przewidywała tego umowa koncesyjna. Nakłady na ten cel wyniosą 100-160 mln zł ? tłumaczy A. Rajtar. Przejazd 61-kilometrowym odcinkiem autostrady kosztuje obecnie 8 zł dla samochodów osobowych i 20 zł dla ciężarowych (powyżej 1,5 tony ładowności). Od stycznia 2001 r. kierowcy zapłacą o 2 zł więcej.

GRZEGORZ [email protected]