PARKIET rozmawia:
z Krzysztofem Kośmidrem, dyrektorem wykonawczym Banku Pekao SA
Na jak długo wystarczą środki z nowej emisji. Czy bank w najbliższych latach przeprowadzi kolejną ofertę? Jak pozyskanie dodatkowych środków wpłynie na jego sytuację finansową?Emisja jest bezpośrednio wynikiem umowy prywatyzacyjnej. Pozwoli nam zwiększyć akcję kredytową. Potem będziemy zwiększać kapitały z zysków wypracowanych przez bank. Nie ma konieczności przeprowadzenia kolejnej emisji w najbliższym czasie.Środki ze sprzedaży akcji pojawią się na rachunku banku dopiero na początku grudnia. Jednak zostało to przez nas uwzględnione w prognozie finansowej.Co do wpływu emisji na wyniki banku, to przewidujemy wzrost rentowności i poprawę wskaźnika wypłacalności. Szacujemy, że na koniec 2002 roku bank powinien osiągnąć 20% zwrotu z kapitału. W tym roku rentowność wyniesie około 16%.Po emisji współczynnik wypłacalności wzrośnie do 13,2%. Na koniec czerwca wynosił 10,2%. Na jego obniżenie wpłynęła publiczna sprzedaż akcji PKN, na które inwestorzy zaciągali kredyty. Chcielibyśmy w okresie średnioterminowym utrzymać wskaźnik wypłacalności na poziomie 11%.W sektorze bankowym obserwuje się proces pogorszenia jakości portfela kredytowego. Czy podobne zjawisko dotyczy Pekao?Pogorszenie portfela kredytowego w banku nastąpiło w zeszłym roku, kiedy bank zaczął stosować konserwatywną politykę dotyczącą ryzyka kredytowego. W ten sposób Pekao w II półroczu powiększyło rezerwy.W tym roku jakość portfela lekko się poprawiła, choć w przypadku portfela klientów detalicznych obserwujemy nieznaczne pogorszenie jakości. Klienci detaliczni stanowią jednak małą część naszego portfela kredytowego. Obecnie jest to około 18%.Średnioterminowo chcemy, żeby udział kredytów nieregularnych ogółem spadł do poziomu 9%. Obecnie wynosi on powyżej 10,6%. Zamierzamy przy tym zachować konserwatywną politykę wyceny ryzyka.W pierwszej połowie br. w banku spadła dynamika wzrostu kosztów. Do jakiego poziomu chcielibyście zmniejszyć wskaźnik relacji przychodów do kosztów?Wskaźnik ten ma zejść do poziomu poniżej 50% na koniec 2002 r. W pierwszym półroczu wyniósł 55%, nie uwzględniając wypłaty na Bankowy Fundusz Gwarancyjny w związku z upadkiem Banku Staropolskiego. Na koniec tego roku relacja dochodów do kosztów wyniesie około 60%.W pierwszym półroczu br. Pekao pokazało znacznie lepsze wyniki niż w tym samym okresie ub.r. Zysk netto wzrósł o około 43%. Jakie są główne powody polepszenia zyskowności banku?W tym roku mieliśmy do czynienia z podwyższeniem stóp procentowych. Pozwoliło nam to zwiększyć marżę odsetkową. Dużą część aktywów Pekao stanowią aktywa dewizowe. W tym roku mieliśmy do czynienia z podnoszeniem stóp procentowych na rynkach światowych, co też pozytywnie wpłynęło na przychody odsetkowe. Zwiększyliśmy również dochody z prowizji.W pierwszym półroczu nastąpił wzrost akcji depozytowej i kredytowej oraz zwiększyła się liczba klientów. Prowadzony w Pekao proces restrukturyzacji pozytywnie wpłynął na zwiększenie efektywności pracowników. Efekty przyniosła także ścisła kontrola kosztów.
Rozmowy przeprowadził PioTR Utrata