Konsorcjum France Telecom-Kulczyk Holding może, ale nie musi, w przyszłym roku kupić od skarbu państwa dodatkowe 16 proc. akcji Telekomunikacji Polskiej SA, płacąc nie mniej niż 40 zł za akcję ? informuje Rzeczpospolita. Jeśli konsorcjum z opcji nie skorzysta, może mieć to wpływ na dochody budżetu z prywatyzacji.
W końcu lipca, w chwili podpisania umowy prywatyzacyjnej TP SA Ministerstwo Skarbu Państwa poinformowało, że konsorcjum France Telecom-Kulczyk Holding (FTKH) "ma prawo" w przyszłym roku w dwóch transzach kupić od skarbu państwa dodatkowo 16 proc. akcji Telekomunikacji. Nie sprecyzowano jednak jasno, czy to jest opcja, z której konsorcjum może, ale nie musi, skorzystać, czy też jest do zobowiązanie.
- Konsorcjum może te akcje kupić, a to oznacza, że jest to opcja - powiedziała gazecie Małgorzata Nienałtowska z biura prasowego Ministerstwu Skarbu Państwa. Informację tę potwierdziły służby prasowe France Telecom w Polsce.
- Jeśli jest to opcja, to nie wiem, jak zmusić konsorcjum do zakupu akcji w przyszłym roku po konkretnej cenie, jeśli akcje na rynku będą tańsze. W związku z tym można zakładać, że FTKH będzie zainteresowane kupieniem akcji TP SA po niższych cenach na rynku - powiedział Rzeczpospolitej Marcin Sadlej, szef analityków CDM Pekao SA.