Reklama

Polska B ma apetyt na inwestycje

Sprzedaż funduszy inwestycyjnych w Pocztowym idzie jak burza. Bank podnosi plany na ten rok.

Publikacja: 23.04.2015 06:00

Zainteresowanie funduszami inwestycyjnymi przerosło oczekiwania Banku Pocztowego. Od początku roku instytucja sprzedała już jednostki funduszy o wartości 58 mln zł netto.

Ćwierć miliarda w zasięgu

– Fundusze sprzedają się tak dobrze, że postanowiliśmy dostosować nasze plany sprzedażowe – zakładany aktualnie plan do końca roku to 240 mln zł. Dotychczas zrealizowana sprzedaż napawa optymizmem. Przewidujemy, że w każdym miesiącu, który pozostaje do końca roku, wpłaty do sprzedawanych przez nas funduszy przewyższą wypłaty o ponad 20 mln zł – zdradza Szymon Grochowalski, zastępca dyrektora dep. bankowości detalicznej w Banku Pocztowym.

W I kw. sprzedaż funduszy realizowało 400 doradców. Z początkiem II kw. bank postanowił zwiększyć ich liczbę do 700 osób. Widać zatem, że fundusze stają się powszechnie dostępne w placówkach banku i tzw. mikrooddziałach, czyli małych, dwu-, trzyosobowych placówkach na poczcie.

Klient – marzenie

Z czasem zmienia się struktura aktywów klientów Pocztowego. Podczas gdy na początku roku najpopularniejszym funduszem był Ipopema Makroalokacji, realizujący strategię absolutnej stopy zwrotu, teraz ponad 40 proc. oszczędności klientów banku jest ulokowanych w Ipopema Gotówkowym.

– I bardzo dobrze – przekonuje Grochowalski. – Pamiętajmy, że to oszczędności ludzi, którzy najczęściej po raz pierwszy w życiu mają styczność z funduszami. Nie powinni inwestować w agresywny sposób.

Reklama
Reklama

Tajemnicą sukcesu sprzedaży Pocztowego jest oferowanie funduszy z trzymiesięczną lokatą oprocentowaną 4,5 proc. w skali roku.

– Pieniądze trafiające do sprzedawanych przez nas funduszy to oszczędności, które wcześniej leżały na lokacie (bez funduszu). Dlatego dobrym przejściowym rozwiązaniem jest połączenie obu tych form oszczędzania – wyjaśnia Grochowalski.

Średnia kwota inwestycji w fundusz to 14 tys. zł, drugie tyle trafia na lokatę (lokata z funduszem odpowiada za połowę zrealizowanej sprzedaży funduszy). Wśród klientów Pocztowego dominują osoby w średnim wieku, ze średnich i małych miejscowości. Wbrew stereotypom nie są to ubodzy emeryci – rekord jednorazowej inwestycji, ponad 350 tys. zł, padł w Bydgoszczy.

TFI obeszły się smakiem

TFI, które nie podeszły do współpracy z Pocztowym albo nie zaproponowały najlepszej oferty – w 2014 r. bank zaprosił do przetargu 17 podmiotów – teraz mogą sobie tylko pluć w brodę.

– Rzeczywiście odzywają się do nas firmy zarządzające funduszami, chętne do nawiązania współpracy teraz – zdradza Grochowalski. Ale naszym celem jest bycie bankiem o najprostszej ofercie. Jedno TFI i pięć funduszy w zupełności wystarczy, dlatego nie szukamy nowych partnerów – tłumaczy.

Tym bardziej że kiedy tylko instytucja dostanie zielone światło od Komisji Nadzoru Finansowego na uruchomienie funduszy pod własną marką, skoncentruje się właśnie na nich.

Reklama
Reklama

– Liczymy, że na początku przyszłego roku będziemy mogli ruszyć ze sprzedażą portfeli pod własną marką. To będą trzy proste strategie, w duchu „prostej bankowości". Portfele inwestujące m.in. w inne fundusze inwestycyjne. Nimi też będzie zarządzać Ipopema. Nasz partner zdaje sobie sprawę, że odkąd wprowadzimy fundusze white label pod marką Banku Pocztowego, to one będą dominowały w sprzedaży – wyjaśnia Grochowalski.

[email protected]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama