Reklama

WIG20 ma potencjał do zwyżek, ale...

Fundamenty największych spółek przemawiają za dwucyfrowymi wzrostami indeksu blue chips, ale otoczenie rynkowe skutecznie odstrasza inwestorów. Kiedy zła passa się odwróci?

Publikacja: 07.01.2016 05:00

Od początku 2016 r. WIG20 stracił ponad 3 proc. To najgorszy start roku w historii warszawskiej gieł

Od początku 2016 r. WIG20 stracił ponad 3 proc. To najgorszy start roku w historii warszawskiej giełdy.

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

Od początku 2016 r. WIG20 stracił ponad 3 proc. To najgorszy start roku w historii warszawskiej giełdy. Od 2015 r. przecena sięga już 23 proc. Sprawdziliśmy, jak kształtują się ceny docelowe akcji największych spółek. Pod lupę wzięliśmy rekomendacje maklerów wydawane od początku grudnia. Z analizy prawie 60 wskazań wyłania się optymistyczny obraz: 14 spółek ma potencjał wzrostowy, a WIG20 obliczony na bazie cen docelowych akcji ma wartość niemal 2000 pkt, co implikuje ponad 11-proc. potencjał wzrostowy względem wtorkowego poziomu indeksu.

Firmy z potencjałem

Dwucyfrową przestrzeń do zwyżek kursu analitycy widzą w Orlenie, PZU, CCC, Orange Polska, Enerdze, Tauronie, Enei oraz Alior Banku. W ubiegłym roku WIG-Banki stracił niemal 24 proc. i coraz częściej pojawiają się opinie, że większość złych informacji (m.in. podatek bankowy) jest już w cenach akcji. Oprócz wspomnianego już Aliora analitycy łaskawszym wzrokiem patrzą też na BZ WBK i PKO BP.

Zwracają też uwagę na dywidendy, a w tym kontekście pojawia się Orange Polska. DM PKO BP prognozuje, że stosunek długu netto do EBITDA tej spółki na koniec 2016 r. spadnie do poziomu 1,7. – Pozwala to bardziej łaskawie patrzeć na możliwość wypłaty dywidendy w 2017 r., przewidujemy jej zwiększenie do 0,35 zł na akcję – wskazują analitycy. Powrotu dywidendy do 0,5 zł na akcję spodziewają się od 2018 r.

Niemal 10-proc. przestrzeń do wzrostu kursu eksperci widzą też w przypadku Cyfrowego Polsatu, Asseco Poland oraz Synthosu. W dwóch ostatnich firmach atutem też jest perspektywa sutej dywidendy. Asseco Poland w 2016 r. może wypłacić minimum 3 zł na akcję, co oznacza ponad 5-proc. stopę dywidendy. Z kolei w Synthosie analitycy zakładają wypłatę rzędu 0,25 zł na akcję, co implikuje 6,5-proc. stopę.

W branży energetycznej trudno obecnie mówić o wysokich dywidendach. Niemniej jednak wyceny niektórych spółek spadły już tak mocno, że poziomy cen akcji z rekomendacji – które jeszcze w 2015 r. można było uznać za niskie – teraz znajdują się znacząco powyżej aktualnych kursów.

Reklama
Reklama

Rynek na rozdrożu

Z raportów brokerów wynika, że powyżej średnich cen docelowych akcji znajdują się kursy sześciu firm z WIG20: Pekao, PGNiG, PGE, Eurocashu, KGHM i mBanku. Największy wpływ na indeks w tej grupie mają Pekao (11,6 proc.), PGE (6,2 proc.) i KGHM (5,1 proc.).

Analitycy, których zapytaliśmy, co czeka WIG20, nie tryskają optymizmem. Podkreślają, że czynniki ryzyka wcale nie zniknęły. Jednak ich zdaniem w dłuższej perspektywie nasza giełda ma spore szanse na zwyżki. Twierdzą, że trudno wyobrazić sobie sytuację, w której stopa zwrotu z obecnie skonstruowanego, dobrze zdywersyfikowanego portfela polskich akcji byłaby ujemna w perspektywie 5–10 lat (przy braku ekstremalnych scenariuszy, jak rozpad UE czy większy konflikt zbrojny).

– Oprócz WIG20 składającego się w większości ze spółek państwowych oraz banków warto rozważyć dodanie firm z sektora nieruchomości oraz z segmentu eksporterów, które niestety są w naszym głównym indeksie niewystarczająco mocno reprezentowane – mówi Dominik Niszcz, analityk Raiffeisen Banku.

Z kolei Marcin Materna, szef działu analiz Millennium DM, podkreśla, że teraz wszystko zależy od polityki i inwestorów zagranicznych. – Coraz częściej mówi się, że to początek kilkutygodniowej przeceny na giełdach, więc optymistą bym nie był – przyznaje. W podobnym tonie wypowiada się Łukasz Bugaj z DM BOŚ. – Trend spadkowy zapoczątkowany w maju minionego roku nie został jeszcze zdecydowanie przełamany, więc pogłębienie niedawnych minimów jest możliwe – twierdzi. Zwraca uwagę, że do inwestorów nie napływają nowe, negatywne wiadomości, a mimo to nastroje rynkowe nie napawają optymizmem. Widać to również na innych parkietach. Dobrze oddała to bardzo słaba, pierwsza sesja roku, podczas której tylko na wielu rynkach były zwyżki. – Inwestorzy wciąż są pod wpływem zeszłorocznych demonów, które na arenie globalnej wiążą się ze słabym wzrostem gospodarczym, szczególnie w Chinach, oraz nieustającymi napięciami geopolitycznymi – mówi analityk.

Wykresy pod lupą

Z jednej strony mamy słabe nastroje rynkowe, z drugiej dobre fundamenty spółek. A co mówi analiza techniczna?

– WIG20 dotarł do ważnego długoterminowego wsparcia, za jakie można uznać okolice 1750 pkt. I na razie wsparcie się trzyma. „Na razie" jest tu kluczowe, ponieważ odbicie, które pojawiło się pod koniec 2015 r., zostało już niemal całkowicie zanegowane – podkreśla Paweł Małmyga, analityk DM PKO BP. Dodaje, że scenariuszem bazowym jest ponowny test okolicy 1750 pkt. Jeśli wsparcie się obroni, będzie można liczyć na pojawienie się kolejnej próby wzrostowej. Niemniej jednak nawet jeśli ona się pojawi, to sygnałem poprawy sytuacji będzie dopiero wyraźne wyjście WIG20 ponad 1910 pkt. – Za kolejne wsparcia/poziomy docelowe można uznać przedział 1530–1570 pkt – wskazuje.

Reklama
Reklama

W podobnym tonie wypowiada się Tomasz Jerzyk, analityk techniczny DM BZ WBK. Podkreśla, że WIG20 znajduje się w średnioterminowym trendzie spadkowym, który wyznaczył minimum 14 grudnia (1745 pkt), a teraz jest nieznacznie powyżej tego poziomu i wyznacza on najbliższe wsparcie. – Jego przebicie będzie stanowiło potwierdzenie dominującego trendu spadkowego, a kolejne ważne pułapy widziałbym na 1720–1730 pkt, a w mniej optymistycznym wariancie istotną rolę winien odegrać poziom 1701 pkt – wskazuje.

Kolejne wsparcie wyznacza dolne ograniczenie kanału spadkowego, które znajduje się na 1617 pkt. – Najbliższy opór dla WIG20 znajduje się na 1827 pkt, a w razie jego przebicia będę zwracał uwagę na 1858 pkt, gdzie kończy się ostatnia luka bessy lub też ostatnie maksimum na 1907 pkt – mówi Jerzyk. Przebicie tego ostatniego pułapu będzie pozwalało na kreślenie bardziej optymistycznych scenariuszy.

[email protected]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama