Od początku 2016 r. WIG20 stracił ponad 3 proc. To najgorszy start roku w historii warszawskiej giełdy. Od 2015 r. przecena sięga już 23 proc. Sprawdziliśmy, jak kształtują się ceny docelowe akcji największych spółek. Pod lupę wzięliśmy rekomendacje maklerów wydawane od początku grudnia. Z analizy prawie 60 wskazań wyłania się optymistyczny obraz: 14 spółek ma potencjał wzrostowy, a WIG20 obliczony na bazie cen docelowych akcji ma wartość niemal 2000 pkt, co implikuje ponad 11-proc. potencjał wzrostowy względem wtorkowego poziomu indeksu.
Firmy z potencjałem
Dwucyfrową przestrzeń do zwyżek kursu analitycy widzą w Orlenie, PZU, CCC, Orange Polska, Enerdze, Tauronie, Enei oraz Alior Banku. W ubiegłym roku WIG-Banki stracił niemal 24 proc. i coraz częściej pojawiają się opinie, że większość złych informacji (m.in. podatek bankowy) jest już w cenach akcji. Oprócz wspomnianego już Aliora analitycy łaskawszym wzrokiem patrzą też na BZ WBK i PKO BP.
Zwracają też uwagę na dywidendy, a w tym kontekście pojawia się Orange Polska. DM PKO BP prognozuje, że stosunek długu netto do EBITDA tej spółki na koniec 2016 r. spadnie do poziomu 1,7. – Pozwala to bardziej łaskawie patrzeć na możliwość wypłaty dywidendy w 2017 r., przewidujemy jej zwiększenie do 0,35 zł na akcję – wskazują analitycy. Powrotu dywidendy do 0,5 zł na akcję spodziewają się od 2018 r.
Niemal 10-proc. przestrzeń do wzrostu kursu eksperci widzą też w przypadku Cyfrowego Polsatu, Asseco Poland oraz Synthosu. W dwóch ostatnich firmach atutem też jest perspektywa sutej dywidendy. Asseco Poland w 2016 r. może wypłacić minimum 3 zł na akcję, co oznacza ponad 5-proc. stopę dywidendy. Z kolei w Synthosie analitycy zakładają wypłatę rzędu 0,25 zł na akcję, co implikuje 6,5-proc. stopę.
W branży energetycznej trudno obecnie mówić o wysokich dywidendach. Niemniej jednak wyceny niektórych spółek spadły już tak mocno, że poziomy cen akcji z rekomendacji – które jeszcze w 2015 r. można było uznać za niskie – teraz znajdują się znacząco powyżej aktualnych kursów.