Analitycy DM BOŚ w raportach z 19 kwietnia podwyższyli cenę docelową dla akcji mBanku do 312,6 zł z 290,7 zł. To wciąż mniej niż obecna cena na GPW (332 zł), stąd podtrzymana rekomendacja „sprzedaj". Dla akcji Millennium cena docelowa została podniesiona do 5,02 zł z 4,8 zł. Również w tym przypadku kurs akcji jest wyższy (ostatnio sięga 5,2 zł), dlatego również podtrzymano zalecenie „sprzedaj".

W obu przypadkach analitycy zwracają uwagę na nowe realia dla sektora bankowego – z powodu wejścia do lutego podatku od aktywów, który w skali roku może pochłonąć 20-25 proc. zysków banków. Dodatkowo pojawia się ryzyko w postaci ustawy restrukturyzującej mieszkaniowe kredyty walutowe.

"Naszym zdaniem, 2016 nie będzie łatwym rokiem dla banków zważywszy na wprowadzenie podatku bankowego, jednak w przypadku mBanku uważamy, że wpływ podatku został już uwzględniony przez rynek. Ponadto dalsze obniżki stóp procentowych wydają się mniej prawdopodobne. Natomiast największa niepewność dotyczy kształtu ustawy tzw. frankowej, która może zwiększyć koszty banków. Ponieważ na razie kształt owej ustawy nie jest znany, nie uwzględniamy jej wpływu w prognozach wyników finansowych dla mBanku" - czytamy w raporcie.

Ich zdaniem rynek obecnie bagatelizuje ryzyko związane z pakietem pomocy dla kredytobiorców w walutach obcych, gdyż pierwsze projekty ustawy potwierdziły, że jej wpływ na sektor bankowy będzie katastrofalny. „Problem jednak nie zniknął, a lobby niezadowolonych frankowiczów jest zdeterminowane do walki o istotne zmiany w umowach kredytowych" – dodali w raporcie.