W piątek wszystkie banki notowane na GPW traciły i indeks WIG-Banki spadł na wieczornym fixingu o 7,5 proc., do najniższego poziomu od końca stycznia. Po porannej panice, kiedy kursy nawet największych banków traciły po kilkanaście procent, po południu spadki nieco wyhamowały. Najmocniej traciły Millennium (o 12 proc., do 4,39 zł, to najniższy poziom od grudnia 2012 r.), PKO BP (10,4 proc.), Getin Noble (10,1 proc.), mBank (9,2 proc.), BZ WBK (8,9 proc.), czyli wszystkie banki z dużym udziałem hipotek frankowych, co przy wzroście kursu franka do najwyższych poziomów od półtora roku rodzi obawy o spłacalność tych kredytów. Największy ich udział w portfelu ogółem mają Millennium (40 proc.), Raiffeisen Polbank (31 proc.), Getin Noble (27 proc.), mBank (25 proc.), PKO BP (17 proc.), BZ WBK (15 proc.) i BGŻ BNP Paribas (13 proc.). Ale taniały również banki „niefrankowe" – Alior (o 7,8 proc.), Handlowy (7,7 proc.) i Pekao (6,9 proc.). Analitycy JP Morgan wskazali, że najbardziej wrażliwe na spadki w naszym regionie są PKO BP, Pekao oraz BZ WBK. – Trudno znaleźć bezpośredni związek między Brexitem a wynikami banków w Polsce. Ale pośrednio ich akcje są klasą aktywów, która najmocniej reaguje na takie szoki ze względu na kombinację kilku elementów. Rodzi się ryzyko polityczne, mogące mieć wpływ na banki, rośnie niepewność wobec przyszłych stóp procentowych, może zwiększać się koszt kapitału, spadają wyceny aktywów, głównie akcji i obligacji, co oznacza zmniejszenie bilansów banków, pojawiają się obawy przed niższym tempem rozwoju gospodarczego – wyjaśnia Kamil Stolarski, analityk Haitonga.

Co dalej może dziać się z notowaniami banków? – Patrząc na to, jak zachowywały się kursy po poprzednich szokach, np. Lehman Brothers w 2008 r., czy kryzysach zadłużenia w latach 2009–2011, to spadki trwały nie tylko przez jeden dzień, ale rozkładały się na kilka miesięcy. Teraz pytanie brzmi, jakie będą kolejne wydarzenia i skutki, a przed nami jeszcze długa dyskusja i decyzje co do tego, z jak wielu obszarów współpracy z UE wycofa się Wielka Brytania – dodaje analityk. Spodziewa się, że piątkowe spadki to dopiero pierwszy ruch, a inwestorzy będą analizować sytuację i będą kolejne spadkowe sesje nie tylko dla banków, ale dla rynków kapitałowych ogółem. Szczególną presję mogą odczuć banki frankowe, takie jak Millennium, Getin, mBank, BZ WBK i PKO BP. Zdaniem Stolarskiego rynek niedoszacowuje ryzyka związanego z przewalutowaniem kredytów frankowych. MR