Jednym z rozwiązań sugerowanych przez włoski dziennik „Corriere della Sera" byłaby sprzedaż przez Monte dei Paschi banku Antonveneta, który kupił w 2007 r. za 9 mld euro, na rzecz Unione di Banche Italiane (transakcja miałaby zawierać również portfel złych kredytów). Sam UBI jednak zaprzecza i twierdzi, że doniesienia te są bezpodstawne.
Największą nadzieją dla Monte dei Paschi wydaje się specjalny fundusz Atlante 2, który Włosi budują dzięki prywatnym inwestorom. Najstarszy bank świata chce się pozbyć 25–30 mld euro złych kredytów, które miałyby trafić do funduszu – wynika z doniesień Bloomberga. W ramach tego planu Monte dei Paschi miałby również wyemitować akcje, aby zasypać braki kapitałowe. Pierwsze rozmowy z brokerami już trwają, ale akcje mają trafić tylko do inwestorów prywatnych, aby nie zakwalifikowano transakcji jako pomocy publicznej. Jednak zdaniem analityków będzie bardzo trudno o sukces emisji, bo inwestorzy uciekają od walorów Monte dei Paschi – przez rok ich kurs spadł aż o 85 proc., do 0,30 euro, najniższych poziomów w historii. Problemem banku są też stress testy, których wyniki mają zostać opublikowane pod koniec lipca.