Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego analitycy uważają, że forint węgierski stał się zbyt mocny?
- Jakie czynniki wpływają na wrażliwość forinta na wstrząsy rynkowe?
- Jak strategie inwestycyjne oparte na carry trade wpłynęły na węgierską walutę?
- Jakie przewidywania dotyczą wyniku wyborów parlamentarnych na Węgrzech i ich wpływu na gospodarkę?
Forint węgierski umocnił się od początku roku o 7 proc. wobec euro i aż o prawie 22 proc. w stosunku do dolara amerykańskiego. Spośród liczących się walut z całego świata, bardziej niż forint zyskał w tym czasie wobec dolara tylko rubel rosyjski, który umocnił się o 43 proc. We wtorek po południu za 1 dolara płacono 326,6 forinta, czyli najmniej od wiosny 2022 r. Za 1 euro płacono natomiast 384,5 forinta. Niedawno notowania węgierskiej waluty wobec euro były najmocniejsze od stycznia 2024 r. Część analityków zwraca więc uwagę, że forint stał się już zbyt mocny, a przez to wrażliwy na ewentualne wstrząsy, choćby te natury politycznej.
Jak dotąd traderzy realizujący strategię carry trade inwestowali w aktywa denominowane w forintach, korzystając z najwyższych w Unii Europejskiej stóp procentowych. (We wtorek Narodowy Bank Węgier utrzymał główną stopę procentową na poziomie 6,5 proc., co było powszechnie oczekiwane przez analityków.) Inwestorzy nastawiali się też na to, że partia premiera Viktora Orbana w kwietniu 2026 r. przegra wybory parlamentarne, a zmiana władzy pomoże Węgrom odzyskać dostęp do miliardów euro funduszów unijnych. – Ten rajd prawdopodobnie poszedł trochę za daleko i za szybko – twierdzi David Hauner, strateg Bank of America. Jego zdaniem, forint w wyniku tego jest silnie narażony na zmiany globalnych nastrojów oraz podatny na duże wahania w zależności od lokalnej polityki. Tymczasem analitycy Barclaysa zalecają zrealizowanie zysków z „byczego” pozycjonowania na scenariusz przewidujący zwycięstwo węgierskiej opozycji w nadchodzących wyborach parlamentarnych.
Wiele spośród dotychczasowych sondaży przewiduje zwycięstwo opozycyjnej partii Tisza, kierowanej przez Petera Magyara, byłego działacza rządzącego stronnictwa Fidesz. Trudno jednak dokładnie przewidzieć skład przyszłego parlamentu, ze względu na skomplikowaną, częściowo jednomandatową ordynację wyborczą.
– Wszystkie oczy są teraz zwrócone na okres poprzedzający wybory. Opozycja notuje dobre wyniki w sondażach i wygląda na to, że Orbán stoi przed największym zagrożeniem dla swojego przywództwa, jakie widzieliśmy od dłuższego czasu. W naszej opinii jego reakcja na to zagrożenie będzie prawdopodobnie największym krótkoterminowym czynnikiem wpływającym na ceny węgierskich aktywów – uważa Daniel Wood, zarządzający w firmie William Blair.