6 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu subskrypcji Parkiet.com z The New York Times.
Decyzje zaczynają się od PARKIET.COM.
Kliknij i poznaj ofertę.
Sondaże wskazują, że premier Sanae Takaichi cieszy się dużą popularnością, a jej Partia Liberalno-Demokratyczna może powiększyć stan posiadania w parlamencie po wyborach zaplanowanych na 8 lutego. Fot. REUTERS/Issei Kato
Po tym, gdy japońska premier Sanae Takaichi ogłosiła, że 8 lutego dojdzie do przyspieszonych wyborów (mających dać rządzącej Partii Liberalno-Demokratycznej bardziej komfortową większość w niższej izbie parlamentu), na rynkach zrobiło się nerwowo. Część inwestorów giełdowych ucieszyła wizja umocnienia władzy Takaichi oraz wdrożenia przez nią fiskalnych działań stymulacyjnych. Pani premier obiecała m.in., że produkty spożywcze zostaną zwolnione na dwa lata z podatku od sprzedaży, wynoszącego obecnie 8 proc. To może się spodobać wyborcom, ale zaniepokoiło inwestorów z rynku obligacji. Ta obniżka podatku może przecież kosztować japoński budżet 5 bln jenów (114,9 mld zł), a rząd może też wdrożyć inne działania powiększające dług publiczny, który wynosi około 230 proc. PKB. Część analityków zaczęła snuć analogie pomiędzy planami Takaichi a mini-kryzysem, do jakiego doprowadziła na jesieni 2022 r. brytyjska premier Liz Truss. (Ona też zapowiadała daleko idące cięcia podatków, w okresie, gdy bank centralny zacieśniał politykę pieniężną.) Rynek zareagował na to wzrostem rentowności japońskich obligacji rządowych. O ile w połowie grudnia rentowność papierów dziesięcioletnich była w okolicach 2 proc., to w zeszłym tygodniu dochodziła do 2,38 proc., czyli była najwyższa od 1999 r. Rentowność papierów czterdziestoletnich sięgnęła natomiast rekordowych 4,2 proc. Te wartości mogą wydawać się wciąż niewielkie w porównaniu z dochodowościami obligacji innych krajów, ale ich skok mógł sprowokować potężne ruchy na globalnych rynkach. Wzrost rentowności zachęcał japońskich inwestorów do repatriacji kapitału do kraju, m.in. z zagranicznych rynków akcji. Tracił również jen. Notowania japońskiej waluty dochodziły w zeszłym tygodniu do 159,45 jenów za 1 USD i były najsłabsze od lata 2024 r. Sytuacja nagle zmieniła się 23 stycznia: jen zaczął szybko się umacniać. Na początku tego tygodnia jego notowania zeszły w okolice 153 jenów za 1 USD. Doszło do interwencji, a na rynku zaczęły krążyć pogłoski, że japońskie władze szykują kolejną, przy współpracy z Amerykanami.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu subskrypcji Parkiet.com z The New York Times.
Decyzje zaczynają się od PARKIET.COM.
Kliknij i poznaj ofertę.
Wypowiedź prezydenta Stanów Zjednoczonych została zinterpretowana przez inwestorów jako przyznanie do tego, że j...
Amerykański bank centralny utrzymał swoją główną stopę procentową w przedziale 3,50 - 3,75 proc. Było to zgodne...
Notowania dolara amerykańskiego doświadczyły największego dziennego spadku od kwietnia zeszłego roku, po tym jak...
Seulski indeks KOSPI ustanowił rekord, choć prezydent USA zagroził Korei podwyżką ceł.
Inwestorzy nie spodziewają się, by Rezerwa Federalna obniżyła w środę stopy procentowe. Czekają na to, kto będzi...
Cena uncji złota przekroczyła już poziom 5100 USD, a srebra 110 USD. Rekord cenowy ustanowiła też platyna. Osłab...