Tylko 29zł miesięcznie!
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.
Ukraiński prezydent znalazł się ostatnio pod dużą presją Waszyngtonu. Wygląda na to jednak, że na razie sobie z nią poradził.
Jeszcze kilka dni temu można było odnieść wrażenie, że los Wołodymyra Zełenskiego, prezydenta Ukrainy jest przesądzony. W zachodnich mediach pojawiały się przecieki mówiące, że „sojusznicy” radzą mu rezygnację ze stanowiska i wyjazd na emeryturę polityczną do Francji. Amerykański prezydent Donald Trump nazywał go „dyktatorem”, a Elon Musk, najbogatszy biznesmen na świecie wypominał mu „zabójstwo amerykańskiego dziennikarza”. Wyglądało na to, że USA odetną pomoc Ukrainie, wymuszą na niej rozejm i przy tym zmuszą do podpisania iście kolonialnej umowy o kontroli nad zyskami ze sprzedaży surowców. Pomoc obiecywały państwa Europy Zachodniej, ale nie są one w stanie zastąpić gracza tej wagi, co USA. Sytuacja była więc beznadziejna. Szybko się jednak zaczęła zmieniać. Ukraina zgodziła się podpisać umowę surowcową z USA, a Zełenski wybrał się do Waszyngtonu, by spotkać się z Trumpem. Wciąż próbuje się wkupić w łaski amerykańskiego prezydenta, który wyraźnie nie darzy go sympatią. Czy przekona go jednak, do utrzymania wsparcia dla swojej administracji?
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.