Liczą oni na spadki kursów. Pożyczają akcje i sprzedają by je później odkupić po niższej cenie i oddać inkasując różnicę.

W takie transakcje inwestorzy zaangażowali już ponad bilion dolarów mimo rajdu indeksu Standard&Poor’s500. Liczą, że w końcu ten trend się odwróci.

-To są tak bliskie relacje jak między dłonią a rękawiczką - zauważa Arthur Hogan, główny strateg rynkowy w firmie inwestycyjnej B. RileyWeallth.

Czytaj więcej

Fundusze nadal będą grać na spadki banków?

Podkreśla on, że sukces osiągnięty przez rynek mobilizuje pesymistów, kiedy notowania wciąż idą w górę. Jednak ten narastający pesymizm może być źródłem wsparcia dla rynku. Jeśli krótkie pozycje wciąż będą po niewłaściwej stronie gracze mogą zostać zmuszeni do kupna akcji by wyjść z rynku, a to będzie sprzyjało notowaniom.

Wśród spółek których akcje są najczęściej „skracane” znajdują się Tesla, Apple, Microsoft i Nvidia. 

W tym roku, jak zauważa Bloomberg, niedźwiedzio nastawieni inwestorzy przeciwko Tesli zaangażowali 26 miliardów dolarów i stracili ponad 14 mld , kiedy kurs jej akcji wzrósł dwukrotnie.