Reklama

Rynki obawiają się następstw kryzysu

Euro po raz pierwszy od 19 miesięcy kosztowało w piątek mniej niż 1,24 dolara. Po udanym początku tygodnia na światowych rynkach znów nastała panika

Publikacja: 15.05.2010 02:12

Rynki obawiają się następstw kryzysu

Foto: GG Parkiet

Obawy przed konsekwencjami kryzysu fiskalnego w Grecji, które po ogłoszeniu mechanizmu stabilizacyjnego dla strefy euro (EMS) zdawały się słabnąć, w piątek wróciły z całą mocą. Kurs euro wobec dolara stracił tego dnia około 1,5 proc. i po raz pierwszy od listopada 2008 r. zanurkował poniżej 1,24. Indeks Stoxx 600 stracił 3,4 proc. Inwestorzy wyprzedawali zwłaszcza akcje hiszpańskie i włoskie: główne indeksy tamtejszych giełd tąpnęły o 6,6 i 5,3 proc.

[srodtytul]Groźby Sarkozy’ego[/srodtytul]

Powodów do pesymizmu było wiele. Hiszpański dziennik „El Pais” podał tego dnia, że prezydent Francji Nicolas Sarkozy groził pod koniec ubiegłego tygodnia wycofaniem się ze strefy euro, gdyby niemiecka kanclerz Angela Merkel nie zgodziła się na ustanowienie EMS. Gazeta powołała się na słowa hiszpańskiego premiera Jose Luisa Zapatero, który miał o tym mówić na środowym spotkaniu z socjalistycznymi politykami. Podobne obawy wyraził były prezes Rezerwy Federalnej Paul Volcker. – Stoicie wobec poważnego problemu dezintegracji strefy euro – oświadczył jeden z doradców ekonomicznych prezydenta USA Baracka Obamy.

– Euro się pogrąża. Tarcia między członkami strefy euro stają się wyraźne – ocenił Andrew Wilkinson, analityk w Interactive Brokers Group. – Trzeba być otwartym na wszelkie możliwości, jak bardzo euro może się osłabić – dodał Neil Mellor, strateg walutowy z Bank of New York Mellon. Według niego nie jest wykluczone, że do końca roku euro zrówna się z dolarem. – Wszyscy się martwią, jak zaostrzanie polityki fiskalnej przełoży się na wzrost gospodarczy – wyjaśniła piątkową wyprzedaż Kathy Lien, strateg walutowy w spółce GFT.

[srodtytul]Obawy są powszechne[/srodtytul]

Reklama
Reklama

W czwartek program oszczędnościowy przedstawił rząd portugalski, w środę hiszpański, a jeszcze wcześniej grecki. – Mam wątpliwości, czy Grecja będzie w stanie zbudować taki potencjał gospodarczy, aby spłacić swoje długi – oświadczył w tym kontekście prezes Deutsche Banku Josef Akckermann. Podobne obawy ma agencja Moody’s, która ostrzegła w czwartek, że kolejne obniżenie oceny wiarygodności kredytowej Grecji jest niemal pewna.

Uspokajający komunikat wydał jednak Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Jak stwierdził, rozwinięte państwa mają możliwości podjęcia działań na rzecz uporządkowania swoich finansów, które jednocześnie nie zaszkodzą wzrostowi. Przeciwnie, jeśli dług publiczny nie zostanie zredukowany, „potencjalne roczne tempo wzrostu gospodarczego w krajach bogatych może obniżyć się o ponad 0,5 pkt proc.” – napisał MFW.

Gospodarka światowa
Po dobrym roku dobry styczeń eToro
Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Gospodarka Japonii uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Kreml wciąż ma środki do trwonienia na wojnie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama