Reklama

Władza w Atenach dla grzecznych radykałów

Inwestorzy dobrze przyjęli zwycięstwo wyborcze Syrizy. Grecy uznali już, że nie ma innej drogi niż spełnianie poleceń Brukseli i pozostanie w strefie euro.
Rynek wpadł w panikę, gdy na jesieni 2014 r. pojawiła się groźba wygranej Syrizy, kierowanej przez A

Rynek wpadł w panikę, gdy na jesieni 2014 r. pojawiła się groźba wygranej Syrizy, kierowanej przez Alexisa Tsiprasa. Jej drugie zwycięstwo wyborcze przyjął jednak raczej dobrze.

Foto: Bloomberg

Rentowność greckich obligacji dziesięcioletnich spadła w poniedziałek do 8,3 proc., najniższego poziomu od stycznia w reakcji na wynik niedzielnych wyborów parlamentarnych dających znów władzę lewicowej partii Syriza i premierowi Aleksisowi Ciprasowi. Na ateńskiej giełdzie nie wywołało ono jednak euforii. ASE, jej główny indeks, oscylował w ciągu dnia pomiędzy lekkimi spadkami a niewielkimi wzrostami. O ile np. Piraeus Bank zyskiwał nawet 4 proc., o tyle Alpha Bank spadł o ponad 3 proc. Od początku roku ASE stracił około 15 proc. – Rynek już zdyskontował zwycięstwo Syrizy, więc doszło do realizacji zysków na niektórych akcjach, ale ceny wciąż są atrakcyjne – twierdzi Costis Morianos, szef ateńskiej firmy Asset Wise Capital Management.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama