Reklama

Singapur zakazuje rejestracji nowych samochodów

Władze Singapuru ustaliły, że od lutego 2018 r. limit nowych rejestracji samochodów osobowych w tym mieście-państwie zostanie obniżony do zera. Obecny limit przewiduje, że liczba nowych samochodów osobowych i motocykli może zwiększyć się o 0,25 proc. rocznie.

Publikacja: 24.10.2017 13:07

Singapur zakazuje rejestracji nowych samochodów

Foto: AFP

Zmniejszenie limitu nowych rejestracji do zera jest tłumaczone „brakiem miejsca na drogach". Infrastruktura drogowa stanowi obecnie około 12 proc. powierzchni Singapuru a możliwości jej rozbudowy są ograniczone.

Na drogach tych jednak niemal nigdy nie pojawiają się korki, często się zaś zdarza, że arterie w centrum miasta są puste.

To efekt prowadzonej od dziesięcioleci polityki państwa mającej zniechęcać mieszkańców Singapuru do posiadania samochodów. Zakup auta jest tam obciążony bardzo wysokimi podatkami. Każdy, kto chce użytkować samochód w Singapurze, musi najpierw zdobyć specjalne pozwolenie. Jest ono ważne przez 10 lat i kosztuje średnio 50 tys. dolarów singapurskich (37 tys. USD). Podobne ograniczenia dotyczą motocykli. Singapur jest nazywany czasem „państwem-niańką".

Tamtejszy model gospodarczo-społeczny jest unikatem na skalę światową, gdyż sporą wolność gospodarczą, niskie podatki i dobry klimat biznesowy łączy on z dużym państwowym interwencjonizmem gospodarczym, bardzo rozbudowanymi programami socjalnymi i niemal faszystowską inżynierią społeczną.

Państwo stara się wychowywać obywateli i uczyć ich pożądanych przez siebie zachowań. W metrze wiszą plakaty z antysamochodową propagandą a obok nich reklamy społeczne obrony cywilnej z przesłaniem w stylu „bądź silny". Ze względów społecznych piwo oraz inne alkohole są obłożone bardzo wysoką akcyzą a na drzwiach sex-shopów widnieją ostrzeżenia, że nie sprzedaje się w nich materiałów „pornograficznych i obscenicznych".

Reklama
Reklama

Tamtejszy system opieki społecznej był wzorowany na szwajcarskim i skandynawskich, jest jednak bardziej efektywny od nich. Jedna trzecia wynagrodzeń obywateli trafia do CPF, singapurskiego odpowiednika ZUS. Oszczędności emerytalne są inwestowane i wykorzystywane do budowy finansowej potęgi państwowych inwestorów. W zamian Singapurczycy otrzymują dosyć wysoki standard opieki społecznej. Rząd jest największym deweloperem, a 80 proc. mieszkańców tego miasta-państwa żyje w zbudowanych przez niego tanich mieszkaniach.

To władze decydują, gdzie osiedlać lokatorów, co ma zapobiegać tworzeniu się etnicznych czy społecznych gett. Krajem rządzi nieprzerwanie od 1959 r. Partia Akcji Demokratycznej, będąca członkiem Międzynarodówki Socjalistycznej. Opozycyjne ugrupowania są zmarginalizowane.

Gospodarka światowa
Po dobrym roku dobry styczeń eToro
Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Gospodarka Japonii uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Kreml wciąż ma środki do trwonienia na wojnie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama