Reklama

Koronawirus zamiesza w przyszłym sezonie wyników

Apple ostrzega, że nie uda mu się osiągnąć przychodu zaplanowanego na I kwartał. Koncern uchodzi za barometr tego, jak sytuacja w Chinach wpływa na wielkie korporacje.
Chiny były dla Apple’a jednym z najważniejszych rynków. Teraz koncern za to płaci. Jego salony w Chi

Chiny były dla Apple’a jednym z najważniejszych rynków. Teraz koncern za to płaci. Jego salony w Chinach są zamknięte

Foto: AFP, GREG BAKER

Akcje Apple'a traciły na początku wtorkowej sesji w Nowym Jorku ponad 2 proc. Wcześniej, w ciągu dnia, spadały na giełdzie we Frankfurcie nawet o 6 proc. Powodem tej przeceny był komunikat spółki mówiący, że z powodu epidemii koronawirusa dojdzie do niedoboru iPhone'ów na globalnym rynku i że będzie miała ona problem z osiągnięciem kwartalnego przychodu w zaplanowanym wcześniej przedziale 63–67 mld USD. To ostrzeżenie przyczyniło się też we wtorek do spadków na giełdach azjatyckich i na części parkietów w Europie. Chiński indeks Shanghai Composite zamknął się co prawda 0,05 proc. na plusie, ale Hang Seng, główny indeks giełdy w Hongkongu, spadł o 1,5 proc., a japoński Nikkei 225 stracił 1,4 proc. Większość europejskich indeksów umiarkowanie traciła we wtorek po południu, a sesja w USA zaczęła się od spadków.

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama