Nadzieja inwestorów na odreagowanie na rynkach mierzyła się z obawami dotyczącymi skutków epidemii. Chiński indeks Shanghai Composite zyskał w ciągu poniedziałkowej sesji 3,2 proc., a japoński Nikkei 225 wzrósł o 0,95 proc., po tym gdy Bank Japonii zapowiedział, że może podjąć działania stabilizujące rynki. Sesja w Europie zaczynała się w dobrych nastrojach, a wiele indeksów zyskiwało przed południem po ponad 2 proc. Kiedy OECD opublikowała swoje prognozy gospodarcze, nastroje inwestorów mocno się pogorszyły, a wiele indeksów zaczęło tracić. Rynek liczy więc na interwencję banków centralnych, ale jednocześnie wątpi w jej skuteczność.