Przyczyni się do tego m.in. szersze otwarcie chińskiego rynku finansowego oraz zmniejszanie zależności Państwa Środka od dolara amerykańskiego. Ponadto, zdaniem analityków oraz Robina Xinga, głównego ekonomisty ds. rynku chińskiego w Morgan Stanley, globalni inwestorzy będą napływać do Chin po aktywa finansowe denominowane w juanach, a ich wartość może sięgać w 2030 r. nawet 3 bln dolarów. Poziom światowych rezerw walutowych w juanach może zwiększyć się z obecnych 2 proc. do nawet 10 proc. w 2030 r. Przewyższyłby więc poziom rezerw w funtach brytyjskich i japońskich jenach, co uczyniłoby juana trzecią z najbardziej rozpoznawalnych walut. Dyskusje o promocji juana za granicą nasiliły się w ostatnich miesiącach głównie z powodu działań amerykańskiego rządu, który zagroził nałożeniem sankcji na chińskie firmy, oskarżając je o m.in. naruszenie bezpieczeństwa narodowego. Te z kolei mogą doprowadzić do zakazu dostępu do rynku w USA. GSU