Bank Centralny Republiki Turcji podwyższył swoją benchmarkową stopę procentową z 8,25 proc. do 10,25 proc. To pierwsza podwyżka od 2018 r., czyli od kryzysu walutowego. Średnia prognoz mówiła, że bank centralny utrzyma swoją główną stopę na dotychczasowym poziomie. Wielu analityków obawiało się, że bank centralny nie podniesie stóp, bo nie będzie chciał się narażać prezydentowi Recepowi Tayyipowi Erdoganowi.
W reakcji na decyzję banku centralnego lira turecka umacniała się nawet o blisko 2 proc. wobec dolara. O ile przed ogłoszeniem komunikatu o podwyżce stóp za 1 USD płacono blisko 7,72 liry (co było rekordem słabości), o tyle w chwilę po jego opublikowaniu kurs wynosił już tylko 7,55 liry. Kilka minut później odbił się on jednak do 7,62 liry. Turecka waluta straciła od początku roku wobec dolara ponad 20 proc.