Reklama

Druga gospodarka świata nadal podszyta biedą

Decydenci z Pekinu zaczynają obawiać się, że ubóstwo w części prowincji będzie podsycało niechęć wobec władz centralnych.
Wiele obszarów Chin to centra przemysłowe, które w ostatnich latach wyraźnie traciły na znaczeniu.

Wiele obszarów Chin to centra przemysłowe, które w ostatnich latach wyraźnie traciły na znaczeniu.

Foto: Bloomberg

– Nasz kraj osiągnął całościowe zwycięstwo w wojnie przeciwko ubóstwu. Według obecnych standardów 98,99 mln ludzi zamieszkujących tereny wiejskie zostało wyciągniętych z biedy. Wszystkie ubogie gminy i wioski zostały wyciągnięte z ubóstwa. To prawdziwy cud na ziemi – mówił chiński prezydent Xi Jinping na partyjnej konferencji pod koniec lutego. Jego radości trudno się dziwić. Wszak w zeszłym roku Chiny były jedną z nielicznych gospodarek, które doświadczyły wzrostu PKB. Cały rok przyniósł wzrost gospodarczy wynoszący 2,3 proc., a czwarty kwartał aż 6,5 proc. r./r. Najbardziej optymistyczne prognozy na 2021 rok mówią o wzroście PKB wynoszącym 10,5 proc. Przed końcem tej dekady gospodarka chińska może stać się większa od amerykańskiej, a do 2035 r. podwoić się. Chiny są obecnie krajem z największą klasą średnią na świecie i największą liczbą miliarderów. Nie da się więc zaprzeczyć, że w ostatnich latach miliony ludzi wyszły tam z biedy. Czy jednak odniosły już one „miażdżące zwycięstwo" nad biedą? Skoro jest tak dobrze, to czemu od czasu do czasu widać oznaki niezadowolenia społecznego na „głębokiej prowincji"? Czy rozwój gospodarczy w wielu regionach Chin nie został w ostatnich latach zaniedbany?

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama