To rekordowo dużo jak na pierwsze cztery miesiące roku. Jak dotąd największym IPO przeprowadzonym w 2021 r. w USA przez chińską spółkę była oferta publiczna producenta e-papierosów RLX Technology, warta 1,6 mld USD. Na drugim miejscu znalazła się oferta producenta oprogramowania Tuya, opiewająca na 947 mln USD.
Spółki z Chin kontynentalnych i Hongkongu nadal chętnie przeprowadzają oferty publiczne w USA, choć muszą się tam mierzyć z zaostrzającymi się regulacjami. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) ogłosiła w marcu, że zaczyna wdrażać przepisy pozwalające na usuwanie z giełd spółek zagranicznych, które nie stosują się do amerykańskich przepisów o audycie. To dotyczy głównie chińskich firm. Zanim jednak pierwsze spółki zostaną wykluczone z giełdy, mogą minąć dwa lata.
– Spółki zdają sobie sprawę z potencjalnego ryzyka i muszą być przygotowane na gorsze dni. Ale ryzyko nie powstrzyma ich przed wchodzeniem na amerykańskie giełdy, przynajmniej do końca tego lub nawet jeszcze w przyszłym roku. USA wciąż są magnesem dla chińskich spółek technologicznych – twierdzi Stephanie Tang, szef działu private equity na Chiny w kancelarii Hogan Lovells.
Kolejka chińskich spółek szykujących oferty w USA wciąż się powiększa. Ofertę przygotowuje m.in. Didi Chuxing, czyli chiński odpowiednik Ubera. O ile w 2020 r. spółki z Chin kontynentalnych i Hongkongu zebrały z amerykańskich giełd 15 mld USD (najwięcej od 2014 r., czyli od wartej 25 mld USD oferty Alibaba Group), o tyle w tym roku mogą zebrać jeszcze więcej. HK