Węgierski Bank Narodowy podwyższył główną stopę procentową z 0,6 do 0,9 proc. Jest pierwszym bankiem centralnym z Grupy Wyszehradzkiej, który zdecydował się na ten krok. Średnio prognozowano podwyżkę do 0,85 proc. Stopa depozytowa pozostała na poziomie minus 0,5 proc.
Podwyżkę stóp zapowiedział w zeszłym miesiącu Barnabas Virag, wiceprezes węgierskiego banku centralnego. Mówił on wówczas, że Narodowy Bank Węgier będzie stopniowo zacieśniał politykę, by powstrzymać inflację. Inflacja na Węgrzech wyniosła w maju 5,1 proc. r./r. i była wyższa od celu wyznaczonego przez bank centralny. Gyorgy Matolcsy, prezes Narodowego Banku Węgier, ostrzegał natomiast, że jego kraj ryzykuje sprowokowanie ataku spekulacyjnego, jeśli będzie zbyt długo utrzymywał niskie stopy procentowe. Wskazał, że budżet przygotowywany na 2022 r., czyli rok wyborów parlamentarnych, może dodatkowo podsycić inflację. Trzeba więc wcześniej podnosić stopy.
W komunikacie po wtorkowym posiedzeniu bank centralny zapowiedział, że będzie zacieśniał politykę pieniężną, aż perspektywy dla inflacji się ustabilizują. Przedstawił też prognozy mówiące, że inflacja konsumencka wyniesie w tym roku 4,1 proc., a w przyszłym wyhamuje do 3,1 proc. Wzrost gospodarczy ma natomiast wynieść w 2021 r. 6,2 proc., a w 2022 r. 5,5 proc.
Prezes Matolcsy zapowiedział, że ocena konieczności kolejnych podwyżek stóp będzie podejmowana co miesiąc. To oznacza, że tempo zacieśniania polityki może być dosyć szybkie. Wcześniej Gyula Pleschinger, inny członek władz węgierskiego banku centralnego, zapowiadał, że do podwyżek stóp może dochodzić co kwartał.
– Narodowy Bank Węgier zapowiedział „efektywne" zacieśnianie polityki pieniężnej i tę obietnicę spełnił, co jest rzeczą bardzo ważną. To początek nowej ery dla forinta i polityki pieniężnej na Węgrzech – twierdzi Marek Drimal, strateg Societe Generale.
– Ponieważ inflacja może być wyższa od celu do pierwszych miesięcy 2022 r., to myślimy, że może dojść jeszcze do podwyżek stóp we wrześniu i prawdopodobnie w grudniu – uważa Liam Peach, ekonomista z firmy badawczej Capital Economics.
Rynek zareagował na „jastrzębie" sygnały z Węgier lekkim umocnieniem forinta. O ile przed posiedzeniem banku centralnego za 1 euro płacono 356 forintów, o tyle po nim 353 forinty. Od początku roku węgierska waluta zyskała 2,8 proc. do euro i 0,1 proc. wobec dolara. Węgierski indeks giełdowy BUX tracił jednak we wtorek po południu 0,5 proc.
W środę na podwyżkę stóp procentowych może zdecydować się Czeski Bank Narodowy. Analitycy średnio prognozują, że podwyższy swoją główną stopę z 0,25 do 0,5 proc. Narodowy Bank Ukrainy podwyższył stopy już dwukrotnie w tym roku, a Bank Rosji zrobił to trzykrotnie. Tymczasem Narodowy Bank Polski jak na razie nie sygnalizował możliwych podwyżek stóp. HK