Oddech rynku był jednak lepszy od wyniku dnia. W WIG20 zwyżkowało 11 spółek przy 9 przecenionych. Problem w tym, iż mocne przeceny pojawiły się na walorach o znaczącym wpływie na indeks. Akcje KGHM oddały niemal całość wczorajszej zwyżki i spadły o 5,91 procent przy 275 milionach złotych obrotu. Walory PZU straciły 3,38 procent zbierając niespełna 311 milionów złotych, gdy bank Pekao przeceniono o 2,27 procent przy 167 milionach złotych obrotu. Przeciwwagą dla tych spółek nie mogła być imponująca zwyżka PGE o 7,67 procent czy wzrost Orange Polska o 2,45 procent. Z perspektywy końca sesji widać, iż impulsy spadkowe przyszły z otoczenia. Na pierwszym planie były spadki cen miedzi i srebra. Bykom nie pomagało również osłabienie złotego do dolara i euro. Wreszcie chłodne przyjęcie przez Wall Street dużo lepszego od oczekiwań wyniku kwartalnego spółki Nvidia wsparło podaż w końcówce sesji na GPW. Niemniej, druga linia zaprezentowała się nieco spokojniej i indeksy mWIG40 i mWIG80 zanotowały kosmetyczne zwyżki. Z perspektywy technicznej sesję można uznać za równoważącą wczorajszy wzrost WIG20 spadkowym korpusem, ale też trudno nie odnotować faktu, iż indeks blue chipów wyznaczył dziś nowy rekord hossy w rejonie 3485 pkt., co oznacza liczenie się stron rynku w bezpośredniej konfrontacji z psychologiczną barierą 3500 pkt. Kolejne sesje pokażą, która ze stron rynku zyska przewagę w granym właśnie rejonie, ale też nie ma wątpliwości, iż trwałość ewentualnego przebicia oporu będzie zakotwiczona w zachowaniu giełd bazowych, surowców i walut, z kluczowymi elementami dla GPW, jak ceny metali i ropy oraz relacja złotego z dolarem.
Adam Stańczak
Analityk DM BOŚ
Wydział Analiz Rynkowych
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.