Reklama

Byki wróciły na GPW z przytupem. Rekord znów goni rekord

Od początku czwartkowej sesji na GPW przeważał kolor zielony. W drugiej części dnia WIG20 zyskiwał na wartości nawet ponad 2 proc. Ostatecznie zamknął dzień 2,4 proc. na plusie. Mocne wzrosty notował m.in. Orlen oraz banki.

Publikacja: 22.01.2026 16:49

Byki wróciły na GPW z przytupem. Rekord znów goni rekord

Foto: AdobeStock

Można powiedzieć, że to , co najważniejsze dla rynków wydarzyło się w środę. Dalsze wydarzenia były już tylko konsekwencją informacji, które napłynęły z Davos. To właśnie w środę Donald Trump zapowiedział, że nie nałoży ceł na kraje europejskie oraz nie planuje użycia siły , by zdobyć Grenlandię. To wystarczyło , by na rynkach zapanował znów optymizm. Europa pokazała go w pełni w czwartek.

Czytaj więcej

Donald Trump w Davos o Grenlandii: Tylko USA są w stanie ją zabezpieczyć

Od początku czwartkowej sesji na GPW karty rozdawały byki. WIG20 w pierwszej godzinie handlu rósł ponad 1 proc., ustanawiając tym samym nowy rekord hossy. WIG zdobył nowy historyczny szczyt. Okazało się jednak, że to , co najlepsze było jeszcze przed nami. W drugiej części dnia zwyżki na GPW wyraźnie przyspieszyły. WIG20 na ostatniej prostej notowań zyskiwał ponad 2 proc. Wzrosty obserwowaliśmy także na innych europejskich rynkach, chociaż nie były one aż tak wyraźne, jak na GPW. Od wzrostów zaczął się także dzień na Wall Street.

-  Obserwować można obecnie jednoczesny wzrost rentowności obligacji, wzrost cen metali szlachetnych oraz wzrosty na rynku akcyjnym, przy jednocześnie trwającym cyklu stóp procentowych. Prawa makroekonomii mówią jasno, że przy takim kierunku cen aktywów ktoś musi się mylić. Powodów może być wiele: rewolucja AI może okazać się jednak rewolucją tylko z nazwy, a banki centralne mogły nie dostosować swojej polityki do rzeczywistych warunków w gospodarce – wskazuje Kamil Szczepański z XTB.

Na GPW bal znów jednak trwa w najlepsze, a w czwartek warunki do tego, by zakończyć dzień z przytupem były więc idealne i byki to świetnie wykorzystały.  Dodajmy jeszcze mocniejsze osłabienie dolara, co pozytywnie wpłynęło na złotego i na pewno dołożyło swoje „pięć groszy” do rynkowej układanki. WIG20 ostatecznie zamknął 2,4 proc. na plusie.

Reklama
Reklama

Znów bardzo mocno prezentowały się m.in. banki, które ze względu na swoją wielkość i płynność są wykorzystywane przez inwestorów zagranicznych do ekspozycji na rynek polski. Najlepiej w gronie największych spółek zachowywał się jednak Orlen, który zyskał ponad 6 proc. Też można w tym dopatrywać się wpływu inwestorów zagranicznych. Dla porządku dodajmy, że mWIG40 zyskał w czwartek 2,2 proc., a sWIG80 1,4 proc. Obroty na całym rynku wyniosły blisko 2,9 mld zł co jest naprawdę imponującym wynikiem.

Można więc rzec, że po chwili zawahania hossa wróciła do nas na dobre i na razie nie widać powodów, dla których miałaby się zakończyć.

Czytaj więcej

Złoty znów na fali. Trump i GUS pomogły naszej walucie
Giełda
Wzrost awersji do ryzyka
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Giełda
Na GPW tym razem bez fajerwerków
Giełda
Ryzyko wojny w Iranie wisi nad rynkiem akcji
Giełda
Bykom na GPW zaczyna brakować werwy
Giełda
Próba zakończenia korekty
Giełda
Popyt przejmuje kontrolę na giełdzie w Warszawie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama