Obawy wokół bardziej restrykcyjnego podejścia Fed obiegły rynek, jednak kupujący zdołali przejąć kontrolę w środkowej części sesji. Czy rynek akcji naprawdę szykuje się na lepszy 2023 rok?

Wzrost inflacji PPI w ujęciu rocznym wynósł 7,4% wobec 7,2% oczekiwanych i 8,0% poprzednio. Wygląda to trochę tak jakby inwestorzy zaskoczeni wolniejszym spadkiem inflacji wrócili do zakupów gdy tylko zdali sprawę, że choć wolniej to inflacja wciąż spadła do poziomów niewidzianych od maja. Mimo wszystko wolniejszy spadek PPI stanowi sygnał, że inflacja CPI w USA, którą poznamy w przyszłym tygodniu raczej nie spadnie poniżej psychologicznej granicy 7%. Mimo to, podwyżka o 50 pb zgodnie z zapowiedzią Jerome'a Powella niemal na pewno jest niezagrożona. Bankierzy centralni są też świadomi, że realne skutki nawet znacznych podwyżek stóp procentowych są odczuwalne ze znacznym opóźnieniem zatem obecne tempo spadku inflacji wciąż może wyglądać zadowalająco. Pozostaje jednak pytanie, co dalej? Ponieważ spadek inflacji prawdopdoobnie stanowi zapowiedź gospodarczego spowolnienia pozostaje kwestia jak głębokie będzie oraz czy uderzy w przychody spółek i wyceny akcji? 

Największe banki oraz fundusze z Wall Street raczej nie podzieliły się z inwestorami pozytywną wizją. Fundusz BlackRock widzi 2023 rok w ciemnych barwach wskazując na wciąż wysokie wyceny spółek nie w pełni odzwierciedlajace skale recesji, która czeka gospodarkę. Stratedzy największego funduszu inwestycyjnego świata podkreślili zagrożenie płynące z efektów wysokich podwyżek stóp, prawdopodobnego kryzysu rynku nieruchomości, ograniczonych inwestycji przedsiębiorstw, spadku oszczędności Amerykanów oraz utrzymującego się pesymizmu w zarządach spółek. Co więcej BlackRock ocenia, że era trwającego niemal 40 lat stabilnego wzrostu akcji oraz niewielkiej inflacji dobiegła końca, a świat wszedł w nową erę zmienności i niestabilności, z której wyjście wciąż nie jest widoczne na horyzoncie. Pesymistycznymi prognozami w ostatnim czasie podzieliły się również Wells Fargo, Bank of America i Morgan Stanley. Z kolei prezes Goldman Sachs wskazał, że istnieje tylko 35% szans na uniknięcie głębokiej recesji w USA, w 2023 roku. Patrząc na samo spowolnienie nie musi ono stanowić istotnego zagrożenia dla rynku akcji jeśli inwestorzy odpowiednio nisko zawieszą poprzeczkę prognozowanych przychodów. Obecnie jednak nie obserwujemy takiej tendencji, Wall Street wciąż spodziewa się wyższych zysków spółek w 2023 roku, co może okazać się szczególnie bolesne jeśli obawy recesji przychodów zmaterializują się. Dane sentymentu amerykańskich konsumentów wg. Uniwersytetu Michigan okazały się dziś wyższe od oczekiwań i wyniosły 59.1 punktów wobec 57 oczekiwanych i 56.8 poprzednio.

Inwestorzy spekulowali dziś nad potencjalną odwilżą stosunków USA i Rosji po tym jak rynki obiegły informacje o spotkanie przedstawicieli oby krajów w Stambule. Na przełom jednak prawdopodobnie nie ma co liczyć. Sekretarz obrony Lloyd Austin poinformował, że Rosja wciąż zwiększa swoje zdolności nuklearne, a Biały Dom zadeklarował że użyje wszelkich możliwych narzędzi by zaburzyć współpracę Iranu i Rosji, również w zakresie dostaw dronów. Do przełomu mimo wczorajszej wymiany więźniów wciąż prawdopodobnie daleko. Warto zwrócić uwagę na Teslę, która zgodnie z informacjami przekazanymi dziś przez agencję Reuters wyłączy produkcję najlepiej sprzedającego się Modelu Y w ostatnim tygodniu grudnia, co przed otwarciem rynku spotęgowało obawy wokół wzrostu zapasów, słabnącego popytu na samochody oraz działalności fabryki w Szanghaju. Mimo to walory spółki zyskują dziś prawie 5%.

NASDAQ zyskuje dziś 0,58%, a S&P 500 wspina się 0,27% wyżej i próbuje ponownie wrócić powyżej 4000 punktów. Dow Jones rośnie o 0,11%. Na europejskich parkietach niemiecki DAX zyskiwał dziś 0,76%, WIG20 wzrósł o 0,26%. FTSE zakończył sesję neutralnie. Przyszły tydzień będzie obfitował w kluczowe publikacje danych oraz decyzje i konferencje banków centralnych przez co inwestorzy za oceanem w końcówce sesji mogą zacząć dostosowywać pozycje i ograniczać ryzyko poprzez redukcję byczych zakładów. Z kolei wzrost apetytu na ryzyko i brak realizacji zysków w końcówce sesji może być wskazówką do wyższego otwarcia w poniedziałek. Mimo ostrzeżeń ze strony funduszy inwestycyjnych Wall Street wybiera ryzyko i nie odpuszcza ponieważ chce wierzyć, że rok 2023 będzie lepszy od słabego 2022 a gospodarka miękko wyląduje amortyzując uderzenie ze strony Fed.

Eryk Szmyd Analityk rynków finansowych