Po tym, jak inflacja w Stanach Zjednoczonych okazała się niższa niż oczekiwał rynek, inwestorzy odchodzą od obaw o podwyżkę stóp procentowych we wrześniu o 75 pkt baz w USA, mając nadzieje na lepszą sytuację finansową spółek. Na Wall Street środowa sesja zakończyła się silnymi zwyżkami. Następnie optymizm przesunął się do Azji, a później na europejskie parkiety.

W czwartek od rana na rynkach Starego Kontynentu przeważał kolor zielony. Co ciekawe, krajowe indeksy były jednymi z najsilniejszych i utrzymywały się w czołówce do końca sesji. "Łagodniejszy niż się spodziewano odczyt lipcowej inflacji rozbudził apetyt inwestorów na akcje napędzając środowe wzrosty głównych indeksów. Fed nadal prezentuje stanowcze podejście w kwestii dalszych podwyżek stóp procentowych, ale zapowiada się, że dobra passa jeszcze potrwa" - ocenili analitycy BM mBanku. Opublikowane w czwartek dane dotyczące inflacji producenckiej w lipcu oraz cotygodniowe dane o zasiłkach dla bezrobotnych podtrzymały dobrą atmosferę. Otwarcie handlu w USA także było pozytywne. S&P 500 zyskiwał 0,4 proc., a Nasdaq 0,2 proc.

Krajowe duże spółki finiszowały z kompletem zieleni. Na czele zakończył sesję mBank ze zwyżką o równe 4 proc. Kolejne były CD Projekt, CCC oraz Allegro. Ta ostatnia po kilku próbach wybiła się powyżej oporu wokół 28 zł.

W szerszym horyzoncie jak na razie układ sił na WIG20 nie zmienia się. Indeks pozostaje w konsolidacji, zmierzając do jego górnego ograniczenia, czyli w okolice 1750 pkt. Od połowy czerwca byłby to czwarty atak na ten opór. Również małe i średnie spółki zyskiwały na wartości. mWIG40 oraz sWIG80 zyskały po około 0,9 proc. Na szerokim rynku w czołówce znalazły się Esotiq&Henderson, Ten Square Games i Kruk.

Analitycy zwracają uwagę na niskie obroty, które na całym rynku wyniosły tylko 675 mln zł. "W takim kontekście trudno mówić o wiarygodności technicznej rozdania. Szczęśliwie wszystko mieści się w granicach konsolidacji 1745-1600 pkt., która ma szansę przetrwać również sesję piątkową – wskazuje Adam Stańczak, analityk DM BOŚ. „Stabilizacji w granicach trendu bocznego będzie sprzyjać też poniedziałkowe święto, które powinno jutro hamować apetyty na nowe zakłady, gdyż rynek nie będzie mógł reagować ze światem w fazie wysokiego skorelowania między indeksami” - twierdzi ekspert DM BOŚ.

Na rynku długu z rana rentowności nieco rosły (ceny spadały), ale po południu notowania papierów skarbowych umacniały się. Oprocentowanie obligacji dziesięcioletnich sięgało 5,41 proc., czyli o 3 pkt baz. niżej niż na zamknięciu w środę.