Interesuje ona przede wszystkim inwestorów z rynku walut. Gracze poznają też m.in. ostateczne dane o PKB strefy euro w IV kwartale. Dla Amerykanów najważniejszy będzie raport ADP z rynku pracy?za luty oraz dane o zamówieniach w przemyśle za styczeń.
Pozytywne odczyty mogą, podobnie jak we wtorek, zdopingować graczy do kupowania akcji.
Wczoraj indeksy w Europie i za oceanem mocno zyskiwały m.in. za sprawą doniesień z eurolandu o poprawiającej się koniunkturze w sektorze usług (wskaźnik PMI za luty) oraz rosnącej sprzedaży detalicznej (dane za styczeń). Po godz. 17 niemiecki DAX?rósł o 2,1 proc., a amerykański Dow Jones o ponad 1 proc., dzięki czemu znalazł się najwyżej w historii.
Kolor zielony dominował również w Warszawie. Na zamknięciu WIG20 zatrzymał się na 2477,68 pkt, co oznaczało zwyżkę o 1,59 proc. W górę ciągnęły indeks Synthos (akcje zyskały 8,1 proc.) oraz PKN?Orlen (3 proc.). WIG, obrazujący sytuację na szerokim rynku,?wzrósł o 1,17?proc., do 46 676pkt.
Zwyżkom towarzyszyła rosnąca aktywność inwestorów. Obroty wyniosły 880 mln zł i były o przeszło 17 proc. wyższe niż dzień wcześniej.
Informacje o poprawiającej się koniunkturze gospodarczej skutkowały też zwyżką cen najważniejszych surowców. Ropa naftowa, która mocno taniała we wcześniejszych dniach, podrożała wczoraj o 0,4 proc., do 110,5 USD za baryłkę (gatunku Brent). Ceny miedzi zwyżkowały o 0,3 proc., a złota o 0,1 proc.
Rosnący apetyt na ryzyko skutkował też wzrostem popytu na złotego. Już rano nasz pieniądz zyskiwał po około jednym groszu do euro i dolara. Po południu, po pozytywnym otwarciu sesji w Nowym Jorku, popyt znowu zaatakował. W konsekwencji za euro płacono już tylko 4,1230 zł, o 0,4 proc. mniej niż w poniedziałek – to najniższy poziom od półtora miesiąca.
Dolar potaniał o 0,55 proc., do 3,1650 zł.