Tak jak można było się spodziewać, brak inwestorów amerykańskich (Święto Dziękczynienia) ma przełożenie na europejskie rynki w tym także na GPW. Zmiany są dzisiaj symboliczne, a inwestorzy mają problem: kupować czy sprzedawać akcje.
To niezdecydowanie widoczne jest praktycznie od startu notowań. Ten zaczął się od nieśmiałych wzrostów, jednak podaż szybko doszła do głosu. I niedźwiedzie jednak nie mają ochoty rozwijać szarży. Po godz. 12.00 indeks największych spółek naszego parkietu tracił około 0,2 proc. Słabo w tym gronie prezentuje się przede wszystkim firma CCC. Jej akcje spadają o ponad 2 proc. i zbliżają się powoli do okrągłego poziomu 100 zł. Na drugim biegunie jest Asseco Poland, które zyskuje ponad 2 proc. odrabiając tym samym część wczorajszej przeceny.
Niewielkie zmiany obserwujemy dzisiaj także w segmencie średnich i małych spółek. mWIG40 jest 0,2 proc. na plusie, zaś sWIG80 traci 0,3 proc. Sytuacje rynkową dobrze oddaje także poziom obrotów. Te do południa nie przekroczyły 300 mln zł. To najlepiej obrazuje poziom emocji rynkowych.
Na pocieszenie pozostaje nam fakt, że w tym zawieszeniu nie trwamy dzisiaj sami. Większość europejskich rynków nie może się zdecydować czy iść na północ czy na południe. Francuski CAC40 czy też niemiecki DAX zyskują, ale jedynie 0,2 proc.
Trzeba przygotować się na to, że tak może wyglądać cała dzisiejsza sesja. Nie dość, że brakuje dzisiaj inwestorów ze Stanów Zjednoczonych, to jeszcze kalendarz makroekonomiczny nie rozpieszcza.