Stawia bowiem pod znakiem zapytania opłacalność modelu biznesowego polegającego na tym, że TFI „wynajmuje" swoją infrastrukturę (w praktyce użycza licencji) zewnętrznym podmiotom.
FinCrea musiała zakończyć działalność, bo nie dopilnowała jednego z takich podmiotów – Meridian Fund Management. Tymczasem nieingerowanie przez TFI w działalność zewnętrznego zarządzającego jest powszechnie przyjętą praktyką. – Nie można generalizować. W przypadku funduszy inwestujących na rynku kapitałowym TFI będące jedynie ich administratorem często prowadzi nad nim nadzór. Przedstawiciele TFI wchodzą np. w skład komitetu inwestycyjnego funduszu – zastrzega jeden z naszych rozmówców. – Ale co do zasady prawdą jest, że w przypadku inwestycji w aktywa niepubliczne, takie jak wierzytelności, nieruchomości itp., TFI będące administratorem nie wtrąca się zewnętrznemu zarządzającemu w biznes – zgadza się.