NewConnect wyraźnie odbija się od dna. Indeks szerokiego rynku wreszcie zaczął rosnąć, a NCIndex30 ustanawia kolejne szczyty. Jest publikowany dopiero od 24 czerwca. Od tego momentu zyskał prawie 27 proc. i przebił wszystkie pozostałe indeksy – zarówno te z rynku alternatywnego, jak i głównego. Dla porównania: w tym okresie NCIndex zyskał 11,3 proc., WIG20 13,4 proc., WIG ponad 19 proc., sWIG80 23 proc., a mWIG40 nieco ponad 25 proc.
Przeliczając NCIndex30 kilka miesięcy wstecz, otrzymujemy jeszcze bardziej imponujący wynik: od początku stycznia stopa zwrotu przekracza 34 proc.
Duża zmienność kursów
Wzięliśmy pod lupę spółki z NCIndex30: 22 są wyceniane wyżej niż na początku roku, a osiem niżej. Średnia arytmetyczna (nieważona udziałem w indeksie) stopa zwrotu z akcji całej trzydziestki prezentuje się wyjątkowo dobrze, przekraczając 75 proc.
Najwięcej, bo prawie 11 proc., w indeksie waży Elemental Holding. Od początku roku jego kurs wzrósł o ponad 20 proc. Zajmująca się recyklingiem spółka systematycznie rozwija biznes. W tym miesiącu podpisała list intencyjny z niemieckim Scholzem w sprawie odkupienia od niego polskich aktywów – spółki Scholz Polska i Zakładu Przerobu Złomu Skaw-Met. Niewiele niższy udział w NCIndex30, przekraczający 10 proc., ma Medicalgorithmics. Jego kapitalizacja w tym roku wzrosła już o 66 proc., do obecnych ponad 370 mln zł. DM IDMSA w lipcowej rekomendacji akcje tej spółki wycenił na 113,8 zł. Wczoraj kosztowały 110 zł.
Bardzo dobrze w tym roku radzą sobie też akcje ZWG oraz Pharmeny. Zdrożały odpowiednio o 76 oraz 77 proc. Jeszcze wyższą, bo aż 345-proc., stopę zwrotu zanotował Fluid. Zamierza zwiększyć skalę działalności, m.in. dzięki przyznanemu niedawno dofinansowaniu. Pieniądze przeznaczy na budowę instalacji biomasy oraz produkcji prądu elektrycznego w zakładzie w Sędziszowie.
Średnią stopę zwrotu z akcji spółek wchodzących w skład NCIndex30 szczególnie mocno zawyża Uboat Line, specjalizująca się w obsłudze firm transportowych. Od początku stycznia jej akcje zdrożały aż 12-krotnie.
Równocześnie jednak w gronie analizowanej trzydziestki są i takie firmy, których kapitalizacja w tym roku stopniała o ponad połowę. W tym gronie jest m.in. Ad Astra czy też Inventi.
Przybywa instytucji
Na NewConnect zdecydowanie prym wiodą drobni gracze, którzy w I połowie 2013 r. odpowiadali za 72 proc. obrotów. Jednak daje się też zauważyć wzrost udziału instytucji finansowych. W I półroczu wyniósł 21 proc. To o 5 pkt proc. więcej niż rok wcześniej. Pozostałe 7 proc. to inwestorzy zagraniczni. Zdaniem ekspertów NewConnect może być dla dużych graczy ciekawą propozycją.
– Przykłady zagranicznych alternatywnych rynków giełdowych pokazują, że także tam inwestorzy instytucjonalni potrafią zidentyfikować spółki przynoszące ponadprzeciętne stopy zwrotu – mówi Piotr Białowąs, wiceprezes INVESTcon Group. Dodaje, że małe firmy potrafią dynamicznie zwiększać skalę działalności, skutecznie konsolidować rynek i realizować politykę dywidendową.
Na NewConnect notowane są różnego rodzaju spółki: począwszy od dużych, działających w tradycyjnych branżach, a skończywszy na innowacyjnych start-upach. Eksperci podkreślają, że dobrze mogą sobie radzić zarówno te pierwsze, jak i drugie.
– Zatem teoretycznie lista perspektywicznych inwestycji powinna być długa. Ale w praktyce tak różowo już nie jest. Z punktu widzenia inwestora instytucjonalnego często jedyną możliwością zaistnienia w akcjonariacie jest nowa emisja, finansująca atrakcyjny projekt oraz konsensus w sprawie wyceny spółki, o co też nie jest łatwo – mówi Białowąs. Dodaje, że jako przedstawicielowi inwestora instytucjonalnego jest mu bliżej do takich spółek, które skalą prowadzonego biznesu w przyszłości będą kwalifikowały się na rynek regulowany. – Dostrzegam zwiększone zainteresowanie większych firm rynkiem NewConnect – podkreśla.