Nowa fabryka powstanie na terenach oddziału Elana. W tej chwili gros produkcji odbywa się w Niemczech, gdzie koszty pracy są zdecydowanie wyższe niż w Polsce.
Uruchomienie seryjnej produkcji komponentów zaplanowano na II połowę przyszłego roku. Nowy zakład ma zatrudnić początkowo 250 pracowników – ale w kolejnych latach personel może znacząco wzrosnąć. Głównym odbiorcą komponentów będzie fabryka grupy Volkswagen w Poznaniu.
Na razie Boryszew nie ujawnia szczegółowych informacji na temat inwestycji. Utworzenie fabryki w Toruniu nie oznacza, że zakłady za Odrą zostaną zlikwidowane – mają nadal otrzymywać zlecenia, na razie nie wiadomo, na jakiej zasadzie. Boryszew nie ujawnia nakładów inwestycyjnych na toruńską fabrykę ani wartości kontraktów, z którymi ona wystartuje – uzgodnienia z Volkswagenem są właśnie finalizowane.
Niedawno koncern postawił fabrykę plastikowych komponentów do aut w Rosji. Nakłady inwestycyjne w latach 2012–2013 oszacowano na ok. 20 mln euro. Zakład wystartował z czterema projektami dla Volkswagena, General Motors i Forda o łącznej wartości 20 mln euro. Menedżerowie Boryszewa podkreślali, że to rozwojowa inwestycja.
Segment motoryzacyjny Boryszewa tworzą Maflow – producent gumowych przewodów do klimatyzacji, którego restrukturyzacja dobiegła końca, oraz Boryszew Automotive Plastics – producent komponentów z tworzyw zbudowany na bazie trzech przejętych przedsiębiorstw, dlatego wymagający jeszcze restrukturyzacji.
Wartość portfela zamówień motoryzacyjnego ramienia Boryszewa do 2026 r. wynosi ok. 2 mld euro (ok. 8,4 mld zł), z czego 1,5 mld euro przypada na najbliższe trzy lata. Portfel dzieli się mniej więcej po połowie między Maflow i Boryszew Automotive Plastics. W Maflow nowe zlecenia stanowią ok. 80 proc. a w Boryszew Automotive Plastics – ok. 65 proc.
W I połowie bieżącego roku kurs Boryszewa spadł o 36 proc., do 39 gr – później notowania odbiły. Wczoraj za papiery płacono 0,53 zł. Ostatnio wydana rekomendacja dla spółki to „trzymaj" od DI BRE Banku z ceną docelową 56 gr, z 4 października. Poprzednie zalecenie, z lipca tego roku, to „kupuj" – z identyczną ceną docelową.