– Polski rząd sygnalizuje, że przeznaczy duże nakłady na inwestycje infrastrukturalne. Kluczowe będzie to, jak te projekty są przygotowane, jak będą wyglądać przetargi. Mamy pewne obawy. Jeszcze przed pandemią widzieliśmy opóźnienia w ogłaszaniu postępowań. A w tych, które zostały ogłoszone, budżety rozjeżdżały się z ofertami firm, co powodowało odwoływanie lub opóźnianie inwestycji – wskazuje prezes Jurka. – Dzisiaj wciąż problemem jest mechanizm wynagrodzenia. Mamy bardzo niepewne czasy i składanie ofert wiąże się z dużym ryzykiem, jeśli w umowie nie ma zapisów o waloryzacji kosztów. Doceniamy to, że GDDKiA uwzględnia waloryzację w kontraktach – to dobry sygnał wysyłany na rynek – podkreśla.