– Wprawdzie wyniki sektora bankowego za maj ujawniają niewielką na razie część oddziaływania niższych stóp procentowych na rentowność banków, ale efekt ten zobaczymy w pełni po około trzech miesiącach od ostatniej obniżki stóp. W takiej perspektywie „nowymi" stopami objęty będzie już prawie cały portfel kredytów opartych o zmienne oprocentowanie – mówi Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP. Wskazuje, że zysk w maju spadł głównie z powodu kolejnego kryzysowego czynnika oddziałującego na banki, czyli wyższych kosztów ryzyka kredytowego. Ich wzrost wynika na razie głównie z modyfikacji modeli ryzyka, tzn. uwzględniają dopiero oczekiwane w przyszłości pogorszenie spłat. Na razie firmy mają jeszcze kroplówkę z programów rządowych i nie przełożyło się to na wzrost bezrobocia, banki oferują także wakacje kredytowe. – Póki tarcze działają, nie będzie jeszcze w II kw. wysokich odpisów na rezerwy, choć oczywiście statystyka roczna przyniesie zwyżki – mówi Marcin Materna, dyrektor działu analiz Millennium DM. Skokowy wzrost rezerw oczekiwany jest w IV kw. i przyszłym roku.