Branża transportowa na każdym rynku jest mocno uzależniona od ogólnej koniunktury gospodarczej. W tej sytuacji trudno się dziwić, że pandemia koronawirusa, która doprowadziła w wielu krajach do czasowego zamrożenia aktywności biznesowej miała również negatywny wpływ na przewozy. Tak było i jest m.in. w Polsce.
Z danych GUS wynika, że transport ładunków spadał w każdym miesiącu 2020 r., licząc je w ujęciu rok do roku pod względem masy przewiezionych towarów. Szczególnie źle było i jest w biznesie kolejowym. Spadki odnotowywane są tam od grudnia 2018 r. Od marca tego roku maleją przewozy drogowe, a od lipca transport morski. W samym sierpniu towarowe przewozy kolejowe spadły o 3,5 proc., drogowe o 12,9 proc., a morskie 7,1 proc.