REKLAMA
REKLAMA

Technologie

LiveChat nie rozczarował

Inwestorzy mają powody do zadowolenia: wyniki wrocławskiej spółki są lepsze niż oczekiwał rynek, a na horyzoncie pojawiła się wypłata zaliczki na poczet przyszłorocznej dywidendy.

Prezes LiveChatu Mariusz Ciepły

Foto: Archiwum

Akcje spółki w czwartek rano drożeją o ponad 1 proc. do 37,4 zł. Jej wyniki - szczególnie na poziomie zysków – okazały się lepsze od prognoz analityków. W II kwartale roku finansowego 2019/2020 skonsolidowane przychody wrocławskiej grupy wyniosły 32,3 mln zł, a zysk netto 16,4 mln zł. To wyniki wyższe odpowiednio o 21,6 proc. i 16,1 proc. od zanotowanych przed rokiem. Spółka podkreśla, że udaje jej się utrzymać bardzo wysoką rentowność: w II kwartale marża netto wróciła do poziomu powyżej 50 proc.

- Za nami bardzo pracowite, ale też bardzo dobre pół roku. Pomimo wzrostu zatrudnienia nasz biznes jest bardzo efektywny. Jednak nasze ambicje są jeszcze większe. Pracujemy nad tym, żeby w przyszłości rosnąć jeszcze szybciej. Na obecnym etapie sama liczba klientów nie jest już dla nas kluczowym wskaźnikiem biznesowym, koncentrujemy się na przychodach i zyskach – mówi, cytowany w komunikacie prezes LiveChatu Mariusz Ciepły. Spółka podkreśla, że już od dłuższego czasu tempo wzrostu jej przychodów istotnie różni się od dynamiki wzrostu liczby klientów. Dlatego od początku przyszłego roku grupa nie będzie już raportować miesięcznie liczby klientów - będzie za to podawać szacunkowe dane na temat wartości sprzedaży.

W całej I połowie roku finansowego 2019/2020 (czyli w okresie kwiecień - wrzesień) grupa osiągnęła przychody w wysokości 62,5 mln zł i 31,1 mln zł skonsolidowanego zysku netto. Oznacza to wzrost odpowiednio o 20 proc. i prawie 10 proc. rok do roku. Marża brutto na sprzedaży wyniosła 85,7 proc., marża operacyjna 61,7 proc., a netto 49,7 proc. Wypracowane przepływy gotówkowe z działalności operacyjnej to 31,7 mln zł. Warto odnotować, że w tym okresie spółka wypłaciła akcjonariuszom dywidendę (drugą zaliczkę i kwotę która została do wypłacenie po uwzględnieniu dywidend zaliczkowych), a mimo to na koniec września dysponowała środkami pieniężnymi w wysokości 22,7 mln zł. - Chcemy nadal dzielić się zyskiem z akcjonariuszami i przeznaczać na dywidendą maksymalną kwotę, jaką pozwalają nam przepisy. Nadal zamierzamy też płacić dywidendy zaliczkowe - zaznaczył prezes.

Zarząd zwrócił się z wnioskiem do rady nadzorczej o wyrażenie zgody na wypłatę zaliczki na poczet przewidywanej dywidendy za rok 2019/2020. Na akcję miałoby przypaść 0,6 zł zaliczki. Planowany dzień ustalenia prawa to 2 stycznia 2020 r., a kolei wypłacona miałaby zostać 9 stycznia.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA