REKLAMA
REKLAMA

Technologie

Emisja akcji w Vividzie nie wystraszyła inwestorów

Bydgoska spółka zwołała walne zgromadzenie. Chce, żeby akcjonariusze upoważnili zarząd do podwyższenia kapitału. Kurs rośnie.
Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek

Środową sesję notowania Vividu rozpoczęły od lekkich wzrostów. Po godz. 9 za akcję trzeba było zapłacić 1,34 zł po wzroście o niespełna 2 proc., a godzinę później kurs wynosił już 1,4 zł, co oznaczało ponad 6-proc. zwyżkę.

W ostatnich godzinach na rynek trafiło sporo informacji od bydgoskiej spółki: podała wyniki za I półrocze, poinformowała o planach na najbliższe kwartały, a  w raporcie półrocznym zasygnalizowała, że  potrzebuje dofinansowania  i rozważa emisję akcji. W ślad za tym sygnałem dziś rano pojawił się komunikat o zwołaniu walnego zgromadzenia: akcjonariusze 21 października zdecydują o podwyższeniu kapitału zakładowego w granicach kapitału docelowego z wyłączeniem prawa poboru.

„Upoważnienie zarządu do podwyższenia kapitału zakładowego umożliwi ukształtowanie struktury i parametrów ewentualnej emisji w sposób najlepiej odpowiadający potrzebom spółki i sytuacji rynkowej w czasie przeprowadzania emisji" – czytamy w uzasadnieniu uchwały.

Można zakładać, że planowane podwyższenie kapitału ma związek z koniecznością spłaty zobowiązań.  W sprawozdaniu finansowym znajduje się fragment poświęcony  tej kwestii. Wynika z niego, że spółka ma spłacić zobowiązania (10,5 mln zł) z tytułu wyemitowanych obligacji 5 maja 2020 r.  Obecnie nie dysponuje wystarczającymi środkami na ten cel (na rachunkach bankowych na koniec czerwca miała 2,6 mln zł, to o 44 proc. więcej niż rok wcześniej).

Vivid podał też plany na najbliższe 12 miesięcy. Zakłada  rozwój i dywersyfikację portfela produktów, rozbudowę sieci dystrybucji o nowe kanały i platformy sprzętowe, oraz rozwój niezależnych linii biznesowych. W tym czasie na rynek ma  trafić co najmniej 20 nowych gier mobilnych, 8 gier na Nintendo Switch oraz 3 duże tytuły na komputery PC. W samym IV kwartale na rynek ma trafić 7 nowych tytułów mobilnych.

Dotychczas największym hitem bydgoskiego studia  były trzy kolejne odsłony „Real Boxing", które trafiły do ponad 70 milionów graczy przynosząc 63 mln zł przychodów.

- Chcemy zwiększyć tempo i każdego miesiąca wydawać 1-2 mniejsze gry, a rocznie 2-3 większe tytuły mid-core. Produkcja i publikacja gier mobilnych F2P to wciąż nasz core-business, ale chcemy jak najszerzej komercjalizować całe portfolio, co wpłynie na dywersyfikację źródeł przychodów – podkreśla, cytowany w komunikacie Remigiusz Kościelny, prezes Vivid Games. Dodaje, że jednym z nich jest dystrybucja na platformie sprzętowej Nintendo Switch we współpracy ze studiem Qubic Games.

W I półroczu 2019 r. przychody Vivid Games wyniosły 5,1 mln zł i były o 38 proc. wyższe niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.  Na poziomie operacyjnym widać  niemal 0,4 mln zł straty wobec 2,5 mln zł straty rok wcześniej. Poprawa jest też na poziomie EBITDA: wyniosła ona w I półroczu 2019 r. ponad 2 mln zł (na plusie) wobec zaledwie 0,1 mln zł rok wcześniej. Spółka podkreśla, że na bieżąco reguluje wszystkie swoje zobowiązania.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA