Ludzie rynku

Krzysztof Kostowski, prezes PlayWay: Chcemy budować studia, a nie sprzedawać

- Nie planuję sprzedawać akcji. PlayWay to spółka dywidendowa i nie chciałbym, aby mój procent dywidendy się zmniejszył - mówi Krzysztof Kostowski, prezes spółki.
prezes PlayWay, Krzysztof Kostowski,

Krzysztof Kostowski, prezes PlayWay

Foto: materiały prasowe

Ile spółek było w grupie, gdy debiutowaliście, i ile jest obecnie?

Gdy wchodziliśmy na giełdę, było pięć spółek w grupie i blisko 40 zespołów wewnętrznych. Teraz jest ponad 110 spółek, a liczby zespołów nie jestem w stanie podać.

Liczba spółek będzie jeszcze rosła? Ile jest obecnie zespołów oczekujących na nawiązanie współpracy z wami?

Rozmawiamy z kilkunastoma, ale głównie zapraszamy je do już istniejących podmiotów ze środkami na kontach. W zeszłym roku pieniądze na sektor gamedev wręcz się wylewały. Dobrze wykorzystaliśmy ten czas. Natomiast ten rok jest czasem na inwestowanie tych pozyskanych pieniędzy.

Ilu mniej więcej debiutów spółek z grupy PlayWaya można spodziewać się jeszcze w tym roku?

Kilka już było. Spodziewam się, że jeszcze kilka w tym roku się pojawi.

Jak się zarządza tak dużą grupą? Gdzie tkwi największa trudność?

Wbrew pozorom nie jest nią zarządzanie kwestiami związanymi z grami. Tutaj nie mamy stresu. Nie podajemy z wyprzedzeniem terminów premier, więc ewentualne przesunięcie prac np. o kilka dni nie jest żadnym problemem.

Natomiast największym wyzwaniem jest księgowość i terminowe złożenie raportu skonsolidowanego. To są terminy, które muszą być dotrzymane, i przy tak dużej liczbie spółek jest to prawdziwe wyzwanie, bo każde ze 116 studiów musi dostarczyć nam na czas niezbędne dokumenty.

Trudność polega chyba też na tym, że często są to młode zespoły, bez doświadczenia „korporacyjnego".

Ale my je przygotowujemy przez kilka miesięcy, zanim dołączą do naszej grupy. A potem bierzemy na siebie sferę związaną z biznesowym otoczeniem, marketingiem, sprzedażą – oni mają głównie robić gry. No i dostarczać nam na czas dokumenty i rachunki, abyśmy mogli dotrzymywać terminów związanych z raportowaniem na giełdzie.

Do których spółek z grupy ma pan największy sentyment i dlaczego?

Do tych, które poszły w kierunku, który oceniam pozytywnie – czyli dywersyfikacji i zysków. To m.in. Ultimate Games, Frozen Distict, Big Chease. I wszystkie zarabiające. A najlepiej jeszcze, jeśli dobre wyniki poparte są dywidendą, aby jasno wykazać, że zyski nie były papierowe.

Które ze studiów mają największy potencjał?

Z nadzieją spoglądam miedzy innymi na Live Motion Games i Pyramid Games, które mają już na koncie wydane ciekawe gry i dobre portfolio nadchodzących tytułów.

Ile gier powstaje obecnie w grupie?

Ponad 200. W samym planie wydawniczym PlayWaya ważniejszych gier mamy ponad 100.

Które z nich są najbardziej perspektywiczne i są kandydatami na globalne hity?

Pytanie, na jakiej zasadzie liczymy perspektywy. Mogę powiedzieć, że liczę na gry, które wypuściły ciepło przyjęte dema i prologi.

Czyli konkretnie które?

Między innymi „CMS21", „Contraband Police" czy „Succubuss". Jest też „Builder of Egypt", który walczy o poprawę wizerunku u graczy.

Na jakim etapie jest nowa część „CMS" – kiedy się ukaże? Będzie równocześnie na PC i konsole?

Chcemy, aby to było w tym roku i aby wydanie wersji na PC i konsole było możliwe blisko siebie. Natomiast dokładną datę podamy po pozytywnych finalnych testach.

Na jakim etapie jest obecnie pozyskiwanie pomysłów na gry przez platformę Pway?

Z początkiem maja Markowi Parzyńskiemu – prezesowi Pwaya – udało się pozyskać do projektu dwie bardzo wartościowe osoby: Tomasza Sienickiego i Piotra Adamczyka. Były to osoby odpowiedzialne za rozwój blockchaina w Alior Banku, które z sukcesem wdrożyły trwały nośnik w oparciu o blockchain publiczny. Wierzymy, że dodanie do naszego projektu dedykowanych doświadczonych osób powinno znacząco przyspieszyć jego rozwój. Zespół musi zmodyfikować sposób dystrybucji tokenów ze względu na wysokie koszty przesyłu.

Ostatnio dużo się mówiło o wishlistach, jakie jest pana zdanie na ten temat? Czy są one miarodajnym wskaźnikiem potencjału gier? Czy wasza spółka nadal będzie publikowała takie informacje?

Wishlista nie jest idealnym wskaźnikiem, bo można ją samemu wspomagać na wiele sposobów. Jeśli jednak ktoś buduje ją organicznie, to ma ona wiele zalet. Obecnie nie znam lepszego prognostyka. W połączeniu z demem, prologiem oraz raportem posprzedażowym informującym o aktywacji z WL daje to akcjonariuszom wiele danych do analizy.

Czy planowane są jakieś roszady kapitałowe dotyczące sprzedaży części akcji przez PlayWaya w spółkach zależnych (w ramach normalnych transakcji sesyjnych)?

Obecnie nie są planowane roszady, bo polityką jest budowanie podmiotów, a nie stawianie na ich sprzedaż. Na pewno byłoby to intratne, a w 2020 r. mogłoby dać znaczące zyski, jednak idę obraną wcześniej drogą. Dojdzie czasami do sprzedaży, ale przy takiej strukturze spółek to margines, nie reguła.

A co ze studiami, które nie spełniły oczekiwań? Niektórzy wskazują np. na Sonkę czy Moonlit.

Są spółki, których plany rozminęły się z rzeczywistością. Sonka – czekamy na gry. Moonlit podobnie. Ale są też takie studia jak Ultimate Games, które w mojej ocenie więcej robią, niż mówią.

Czy w 2021 r. planowane są sprzedaże akcji w ramach IPO podobne do Games Operators w 2020 r.?

Jesteśmy przed IPO Big Chease, producenta wypłacającego jedną z większych dywidend do PlayWaya. Jeśli sytuacja na rynku będzie sprzyjała, to poinformujemy dokładnie o planach z tym związanych.

Czy nie planuje pan sprzedaży części pakietu akcji PlayWaya? W wielu studiach w ostatnich latach znaczący akcjonariusze sprzedawali pakiety na fali hossy, ale teraz nastroje w sektorze gier na giełdzie trochę się ochłodziły.

Nie planuję sprzedawać akcji. PlayWay to spółka dywidendowa i nie chciałbym, aby mój procent dywidendy się zmniejszył (zarząd rekomenduje, żeby w tym roku dywidenda wyniosła ponad 84 mln zł, czyli 12,74 zł na akcję – red.).

Jak pandemia wpływa na model pracy w grupie, dominuje praca zdalna?

Dominowała i dominuje praca zdalna. Ale uruchamiamy od września biura i szkółki na Powiślu i zaczynamy mocniej współpracować z młodymi twórcami i zespołami. Na pewno nie zwolnimy tempa.

CV

Krzysztof Kostowski od ponad 25 lat jest związany z branżą gier komputerowych. W 2011 r. powołał do życia spółkę PlayWay, której jest prezesem i wiodącym akcjonariuszem. Firma zadebiutowała na GPW jesienią 2016 r., sprzedając akcje w ofercie publicznej po 52 zł. Aktualnie kurs oscyluje w okolicach 490 zł, co implikuje kapitalizację przekraczającą 3,2 mld zł.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.