Gospodarka - Świat

Pekin i Waszyngton czeka nowy reset czy dalsza konfrontacja?

Choć Joe Biden był dawniej miękki wobec Państwa Środka, to jego administracja może w dużym stopniu kontynuować kurs wyznaczony przez Trumpa. Supermocarstwa dzieli bowiem zbyt wiele.

Chiński prezydent Xi Jinping spotkał się z Joe Bidenem m.in. w lutym 2012 r. w Białym Domu. Biden był wówczas wiceprezydentem w administracji Obamy i deklarował, że USA i Chiny powinny wzmocnić swoją współpracę. Zarzucono mu, że w tamtych latach zbyt miękko podchodził m.in. do kwestii agresywnych działań Chin na Morzu Południowo-Chińskim.

Foto: Bloomberg

Zmiana głównego lokatora Białego Domu wywołuje zrozumiałe nadzieje w Pekinie. Joe Biden jest przecież politykiem o wiele bardziej przewidywalnym niż Donald Trump. Chińscy przywódcy wiedzą to, bo wielokrotnie się spotykali z Bidenem, gdy był wiceprezydentem, a syn prezydenta elekta Hunter robił nawet interesy z państwowymi spółkami z ChRL. Joe Biden, co prawda, nazwał chińskiego prezydenta Xi Jinpinga „bandytą", ale można to uznać za typowe kampanijne zagranie dla części elektoratu. Wcześniej raczej lekceważył on chińską supermocarstwowość. – Chiny nas pokonają? Na Boga, ludzie... Oni nawet nie mogą wykombinować, jak sobie poradzić z tym, że mają ten wielki podział między Morzem Chińskim a górami na wschodzie, tzn. na zachodzie – mówił Biden w 2019 r. Stwierdził też wówczas, że Chiny „nie są konkurencją" dla USA. W Pekinie mogą więc liczyć na to, że nowa amerykańska administracja zaangażuje się w reset relacji politycznych i gospodarczych, podobny jaki ekipa Obamy zapewniła Rosji w latach 2009–2012. Czy jednak zimna wojna pomiędzy USA i Chinami nie rozwinęła się już czasem na tyle, że uniemożliwi trwalsze ocieplenie relacji dwóch supermocarstw?

Ponadpartyjny konsensus

– Ameryka i Chiny dryfują coraz mocniej w stronę konfrontacji i prowadzą swoją dyplomację w sposób coraz bardziej konfrontacyjny. Jest niebezpieczeństwo, że pojawi się jakiś kryzys, który wyjdzie poza retorykę i przekształci się w konflikt militarny – stwierdził na konferencji Bloomberg New Economy Forum Henry Kissinger, amerykański sekretarz stanu w latach 1973–1977. Człowiek, który w latach 70. pomagał otwierać komunistyczne Chiny na współpracę z resztą świata, obecnie ostrzega, że światu może grozić konflikt podobny do I wojny światowej, jeśli USA i ChRL nie znajdą pola do współpracy.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Nowa Prenumerata 2021 już w sprzedaży, poznaj pakiet korzyści!
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

Powiązane artykuły

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.