Gospodarka - Świat

Afery, które dotknęły zagraniczne instytucje nadzorcze

Jeśli zagraniczni regulatorzy rynku finansowego znajdują się w ogniu krytyki, to zazwyczaj dzieje się tak z powodu ich zaniedbań.
Foto: Adobestock

Tak było m.in. po wybuchu kryzysu finansowego na Zachodzie czy po odkryciu piramidy finansowej Bernarda Madoffa. Pojawiają się wówczas pytania, czemu regulatorzy przez wiele lat nie dostrzegali tak wielkich nieprawidłowości. Mocno krytykowane bywa również to w jaki sposób pomagają bankom.  Zdarza się jednak również, że regulatorzy muszą stawiać zarzuty dotyczące korupcji.

Przykładem regulatora mającego problemy z prawem jest Ilmars Rimsevics, prezes Banku Łotwy. W lutym 2018 r. został on zatrzymany przez łotewską policję antykorupcyjną. Wyszedł po jednym dniu za kaucją z aresztu, ale ciążą na nim bardzo poważne zarzuty. Miał on zażądać 500 tys. łapówki w zamian za przychylność dla małego pożyczkodawcy Trasta Komercbanku. Domagał się od niego również zasponsorowania wyprawy turystyczno-rybackiej na rosyjski Daleki Wschód. Wcześniej łotewski bank Norvik oskarżył Rimsevica o próbę wymuszenia łapówki. Gdy łapówka nie została wpłacona, szef banku centralnego miał zainicjować działania nadzorcze uderzające w ten bank. Choć nad szefem łotewskiego banku centralnego ciążą poważne zarzuty, to w jego obronę zaangażował się Europejski Bank Centralny. EBC sprzeciwił się nałożonym przez prokuraturę restrykcjom uniemożliwiającym Rimsevicowi uczestnictwo w obradach Rady Prezesów EBC.

W centrum afery korupcyjnej znalazł się również Yannis Stournaras, prezes Banku Grecji. W lutym w greckim parlamencie powstała komisja badająca praktyki korupcyjne koncernu farmaceutycznego Novartis. Dwóch świadków oskarżyło Stournarasa, że przyjął od tej firmy łapówkę, gdy był ministrem finansów. Wcześniej Stournaras był oskarżany o podawanie nieprawdziwych informacji w swoich oświadczeniach majątkowych i dokonywanie przecieków z audytów greckich banków. W 2016 r. policja antykorupcyjna przeszukała biura agencji reklamowej należącej do jego żony.

W 2015 r. cypryjski rząd chciał odwołać prezes banku centralnego Chrystallę Georghadji zarzucając jej konflikt interesów. Georghadji ukryła to, że będący z nią w separacji mąż reprezentował inwestora, który był w konflikcie prawnym z bankiem centralnym i cypryjskim rządem. Z próby odwołania Georghadji zrezygnowano jednak po tym jak EBC ostrzegł cypryjski rząd przed „naruszaniem niezależności banku centralnego".

W lipcu 2016 r. policja zabezpieczyła laptop prezesa słoweńskiego banku centralnego Bostjana Jazbeca. Zrobiła to w ramach śledztwa w sprawie nieprawidłowości przy przyznawaniu pomocy finansowej słoweńskim bankom. Jazbeca publicznie bronił jednak Mario Draghi, prezes EBC a Europejski Trybunał Sprawiedliwość orzekł, że pakiety pomocowe przyznane przez słoweński bank centralny nie naruszały unijnego prawa.

Ignazio Visco, prezes Banku Włoch był zaś podejrzewany o korupcję i oszustwa w sprawie dotyczącej ratowania przed upadkiem Banca Popolare di Spoleto w 2013 r. W 2016 r. oczyszczono go jednak z zarzutów.

W 2017 r. skazany został za korupcję wiceprzewodniczący Chińskiej Komisji Regulacji Papierów Wartościowych (CSRC) Yao Gang. Odpowiadał on w tym urzędzie za pozwolenia na przeprowadzanie ofert publicznych. Był nazywany „Królem IPO". Za łapówki miał on przyspieszać procedury związane z ofertami publicznymi. Jego była sekretarka została zaś skazana za insider trading.

W 2000 r. odszedł ze stanowiska Kimitaka Kuze, szef japońskiej Komisji ds. Rekonstrukcji Systemu Finansowego. Zarzucono mu, że w latach 1983-1996 przyjmował wynagrodzenie jako konsultant w Mitsubishi Trust and Banking i zataił ten fakt.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły