Giełda

Trudno o sygnały zakończenia korekty

Poranek maklerów: S&P500 zyskał wczoraj 0,3 proc., a Nasdaq Composite 0,4 proc. W Azji nastroje dziś rano były mieszane - Nikkei 225 rósł o 0,5 proc., a Hang Seng spadał o 0,2 proc. Warszawa zaczęła neutralnie. Po pięciu minutach handlu WIG20 oscylował przy wczorajszym zamknięciu 1665 pkt, mWIG40 rósł o 0,3 proc., a sWIG80 spadał o 0,1 proc. Jak sytuację oceniają analitycy?
Foto: Bloomberg

Otoczenie: Kamil Cisowski, analityk DI Xelion

Po środowej wyprzedaży czwartkowa sesja przyniosła uspokojenie nastrojów. Mimo że główne europejskie rynki traciły na zamknięciu od 0,1% (FTSE MiB) do 1,4% (FTSE100), w tym przypadku skala spadków powinna być powodem do zadowolenia po wyraźnie słabszym otwarciu. Inwestorów tym razem nie wystraszyły słabsze od oczekiwań tygodniowe statystyki z amerykańskiego rynku pracy – na poziomie nowych wniosków o zasiłki zobaczyliśmy wzrost ze zrewidowanych 866 tys. do 870 tys. (konsensus: 845 tys.), wyraźnie słabszy od oczekiwań był także spadek liczby kontynuowanych wniosków z 12,747 tys. do 12,580 tys. Z uwagi na aktualną retorykę Fed zachowanie Wall Street po danych makroekonomicznych z USA może ponownie być chimeryczne (nadzieja, że ich pogorszenie wywoła w końcu reakcję).

S&P500 wzrosło wczoraj o 0,3%, a NASDAQ o 0,4%. Zamknięcie indeksów nad kreską, podobnie zresztą jak potencjalna kontynuacja wzrostów dzisiaj, to praktycznie w całości skutek informacji, że demokratyczni kongresmeni przygotowują nową propozycję pakietu fiskalnego, którego wartość miałaby wynieść 2,4 bln USD, a S.Mnuchin planuje wznowienie negocjacji z N. Pelosi. Lekkim wsparciem była też oderwana zupełnie od słów innych członków FOMC wypowiedź J. Bullarda, który ocenił, że amerykańska gospodarka może przed końcem roku praktycznie całkowicie odrobić straty wywołane przez pandemię.

Po wzrostowej sesji w Azji Europa rozpocznie dzień na plusach, mając też swoje powody do poprawy sentymentu – pomimo zapowiedzi kontynuacji opozycji wobec działań B. Johnsona na ścieżce legislacyjnej, unijni negocjatorzy wrócili do rozmów z brytyjskim rządem, a instytut Ifo zwraca uwagę, że optymizm wśród niemieckich eksporterów wzrósł do najwyższego poziomu od października 2018 r. To powiedziawszy, trudno na razie znaleźć jakikolwiek wartościowy sygnał, że korekta się zakończyła, liczby zakażeń we Francji, Wielkiej Brytanii rosnącej liczbie krajów europejskich biją rekordy, a dolar jest bliski zakończenia tygodnia około półtoraprocentową aprecjacją. Wśród bardziej odległych tematów, warto zwracać uwagę, że okres wyborczy zwiastuje coraz większe turbulencje. Donald Trump właściwie otwarcie deklaruje, że pośpiech w wyborze nowego członka Sądu Najwyższego jest związany z jego planami zaskarżenia ewentualnego niekorzystnego wyniku wyborów z uwagi na ciągle przez niego kwestionowaną konstytucyjność głosowania zdalnego.

Technika: Piotr Neidek, analityk BM mBanku

Wyhamowanie tempa spadków przez złoto, wybijanie się bondów z trójkątnej konsolidacji oraz dalsza przecena eurodolara negatywnie wpływają na sytuację światowych indeksów giełdowych. Piątkowe notowania Shanghai Composite Index osiągnęły najniższy poziom od lipca, Hang Seng testuje majowe pułapy punktowe zaś Nikkei łamie dwumiesięczną linię trendu wzrostowego. Wprawdzie poranne notowanie kontraktów na S&P500 zabarwione jest na zielono, to jednak wydźwięk czwartkowej sesji trudno uznać za optymistyczny.

Wczoraj S&P500 pogłębiło wrześniowe minima i chociaż dzienne close wypadło powyżej czerwcowego szczytu, to jednak aktywne sygnały sprzedaży oraz słabość popytu nadal sprzyjają dalszej deprecjacji. DJIA wciąż nie wypełnił zasięgu spadków liczonego wg struktury G&R zaś negatywna dywergencja benchmarku blue chips względem S&P500 sprawia, że z każdą sesją maleje szansa na powrót jankeskich byków nad tegoroczne maksima.

W opałach znajduje się DAX, który w ostatnich dniach wybił się dołem z klina, którego podstawa zlokalizowana na wysokości 11.6k powinna ściągać niemiecką Xetrę a tym samym niekorzystnie wpływać na nastroje na parkietach Starego Kontynentu. Ww. argument wraz z dalszą przeceną MSCI Poland, stanowią źródło obaw o dalsze losy WIGów, które radzą sobie coraz słabiej a końca spadków wciąż nie widać. Na wykresie WIG20 dominuje sekwencja czarnych świeczek, wskaźniki impetu wspierają ursusy zaś słabnący złoty wskazuje na lokalną ucieczkę zagranicznego kapitału z polskiego rynku kapitałowego. Czynnikiem mogącym wesprzeć akcyjne byki w odbiciu, może okazać się wczorajsze zatrzymanie spadków na wysokości 1665 czyli kilka oczek powyżej maksymalnej ceny close z kwietnia 2020r., jednakże zbudowanie nowej, wzrostowej fali bez wsparcia otoczenia zewnętrznego wydaje się mało realne.

Fundamenty: Adam Dudoń, analityk BM Alior Banku

Po korzystnych dla „obozu byków" pierwszych godzinach handlu w USA nastąpił odwrót i główne indeksy w II części sesji systematycznie traciły, jednak popyt z ostatnich chwil pomógł zaakcentować delikatne wzrosty tego dnia. Inwestorów niepokoi brak porozumienia w kongresie w sprawie dalszego wsparcia fiskalnego, a bez niego sytuacja gospodarcza nie napawa optymizmem. Indeks S&P 500 znajduje się już poniżej poziomów z początku roku, ale Nasdaq wciąż utrzymuje około 18% zysku w stosunku do stycznia. Powoli osuwa się także złoto, które przeceniło się już o około 10% od szczytu z sierpnia. Kluczowe polskie indeksy uległy przecenie w dniu podania informacji o rekordowym wzroście zakażeń w kraju. Pomimo zapewnień że ogólnokrajowy lockdown nie powinien się ponownie pojawić, jakieś obostrzenia w wybranych regionach mogą mieć miejsce, a to może rodzić obawy inwestorów. Spośród blue chipów najmocniej wzrosły notowania PGNiG oraz Cyfrowego Polsatu, pierwsza ze spółek poinformowała o podpisaniu dodatkowego kontraktu z KGHM o wartości ok. 190 mln zł, natomiast druga rozpoczęła przegląd opcji strategicznych związanych z potencjalnym zbyciem części mobilnej infrastruktury telekomunikacyjnej. Uwagę inwestorów zwracał największy spadek notowań spółki Biomed-Lublin, która przeceniła się o przeszło 15%, mimo przejściowego wzrostu notowań z pierwszych minut handlu. W trakcje sesji rzecznik KNF Jacek Barszczewski poinformował iż aktywność spółek, które pracują nad lekiem na Covid-19 znajduje się pod bieżącym monitoringiem. Urząd KNF ostrzega inwestorów przed pochopnym podejmowaniem inwestycji w aktywa spółek związanych z dostarczaniem narzędzi w walce z koronawirusem. Z drugiej strony historyczny szczyt notowań poprawił Mercator Medical. GPW poinformowała, iż od 5 października wprowadzone zostaną kontrakty terminowe na akcje Biomedu, Mercatora i XTB. Po sesji wyniki półroczne podał Amrest, który w II kw. 2020 r. wypracował 119 mln euro straty netto, wobec 6,7 mln euro zysku rok wcześniej. Sieć restauracji odczuła dotkliwie pandemię, co przejawia się również w spadku przychodu po I połowie 2020 r. o 26,3% r/r.

Podsumowanie czwartkowej sesji na GPW: https://twitter.com/_ZajacPiotr/status/1309382841185300480 Podsumowanie czwartkowej sesji na NewConnect: https://twitter.com/_ZajacPiotr/status/1309376089064701952

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.