REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Poranek maklerów: żegnaj Mario

Gwoździem programu podczas czwartkowej sesji będzie konferencja EBC. Po raz ostatni jej głównym bohaterem będzie Mario Draghi. Rynek zastanawia się, jak bardzo gołębi będzie prezes na odchodne. Na co liczą analitycy?
Foto: Bloomberg

Kamil Cisowski, analityk DI Xelion

Za nami kolejna dobra sesja w Europie i USA. Wprawdzie indeksy na kontynencie zachowywały się niejednorodnie (IBEX zamknął się nawet na lekkim minusie, a wzrosty w Mediolanie były symboliczne, ale DAX zyskał 0,7%). Za oceanem S&P500 wzrosło o 0,7%, a NASDAQ 1,1%. Głównym powodem korzystnego sentymentu była „dobra wola" USA i Chin przed zbliżającymi się negocjacjami, która wczoraj objawiła się opóźnieniem o dwa tygodnie podwyżki ceł na 250 mld USD rocznego importu z Państwa Środka (do tej pory przewidzianej na początek października). Wcześniej Chiny zapowiedziały wyłączenie 16 amerykańskich produktów z listy swoich własnych ceł. Na tym tle ciekawe wydają się doniesienia Reutersa o historycznym porozumieniu pomiędzy Chinami a Argentyną w kwestii importu soi. Przechodzące turbulencje południowoamerykańskie państwo jest jej największym eksporterem, ale do tej pory drzwi na rynek największego konsumenta tego zboża były dla niego zamknięte za sprawą ochrony przez Chiny krajowych producentów i preferowania importu z USA. Rynek wydaje się uważać, że kolejna runda rozmów amerykańsko-chińskich wreszcie przyniesie przełom, ale tego typu działania wskazują, że może być zbyt wcześnie na ogłaszanie końca wojny handlowej.

Na warszawskiej giełdzie WIG20 wzrósł o 0,2%, a małe i średnie spółki lekko traciły. Uwagę zwracały pięcioprocentowe zwyżki akcji Dino, które przyniosą dziś zapewne próbę przebicia historycznych szczytów. Poza tym sesja może zostać zapomniana już dzisiaj rano.

O 13:45 Rada EBC, po raz ostatni pod przywództwem Mario Draghi'ego ogłosi swoją decyzję na temat dalszego kształtu polityki monetarnej w Europie. Oczekiwania stóp wskazują na cięcie stopy depozytowej o 10-20 pb, ale ważniejsze będzie to, czy ogłoszone zostaną dodatkowe, niestandardowe działania i jak zostanie skonstruowany „tiering", czyli parasol ochronny, który ma sprawić, że pogłębienie negatywnych stóp procentowych nie okaże się kolejnym uderzeniem w sektor bankowy. Naprawdę silny ruch w górę na europejskich giełdach mogłoby naszym zdaniem wywołać tylko wznowienie QE lub inne działanie o tym potencjale, ale nie wiadomo, czy z tej wagi decyzjami Rada nie wstrzyma się do objęcia prezydentury przez C.Lagarde (większość analityków przewiduje początek skupu aktywów w październiku).

Wprawdzie w połowie dnia wzrok wszystkich będzie zwrócony na ostatnią konferencję prasową prezesa EBC, ale gdy będzie się rozpoczynała o 14:30 opublikowane będą dane o amerykańskiej inflacji, które w przypadku niespodzianek mogą zaburzyć przebieg sesji i utrudniają przewidywanie zachowania kursów głównych walut. Po ostatnim odreagowaniu na rynku długu i w obliczu silnego dolara kumulacja wydarzeń „łagodne EBC+wyższa od oczekiwań inflacja w USA" mogłaby spowodować bardzo silne spadki EURUSD i chaos na rynku długu, gdzie rentowności na głównych rynkach podążałyby w różnych kierunkach. Oznaczałaby też prawdopodobnie utrzymanie dobrej passy europejskich giełd, które są w ciągu ostatniego miesiąca silniejsze niż amerykańska. Dla Polski dzisiejsza sesja powinna być okazją, by WIG20 wyraźnie przełamał 2200 pkt. Dzień rozpocznie się optymistycznie, ale przy tak istotnych wydarzeniach jest to drugorzędne.

Krystian Brymora, analityk DM BDM

Po trzech dobrych sesjach byki jeszcze w środę próbowały pójść za ciosem i zaatakować poziom 2200 pkt. Do południa się to udało, ale pokusa realizacji zysków z blisko 100-punktowego wzrostu była kusząca. Ostatecznie WIG20 zakończył na 2189 pkt (+0,1%) przy wzroście DAX o 0,7%. Dobre nastroje utrzymywały się również w Stanach, gdzie S&P500 przekroczył w końcówce okrągłe 3000 pkt. Niewiele więc brakuje, by szeroki indeks NYSE odrobił całą sierpniową przecenę. Dla porównania u nas oznaczałoby to poziomy... ok. 2300 pkt. Otoczenie zewnętrzne obecnie sprzyja kupującym, jeśli weźmiemy pod uwagę brak eskalacji konfliktu na linii USA-Chin czy spadek ryzyka geopolitycznego po odejściu Johna Boltona z funkcji doradcy ds. bezpieczeństwa. Prezydent Trump ogłosił, że sankcje na Iran mogą być poluzowane, czego Bolton był przeciwnikiem. W centrum uwagi jest również polityka monetarna banków centralnych. Wczorajsze tweety D. Trumpa odnosiły się m.in. do obniżki stóp procentowych Fed do „0 lub mniej". Fed zbierze się za tydzień i oczekuje się kolejnego cięcia z poziomu 2,0-2,25%. Dziś z kolei jedno z wydarzeń miesiąca czyli posiedzenie EBC. Bank już w lipcu zapowiedział niestandardowe działania jak obniżkę stóp (oczek. -0,1% depozytowej) czy wznowienie zakończonego w 12.18 programu skupu aktywów (oczek. 30 EUR/msc). Oczekiwania rynku są duże i mogą być trudne do spełnienia.

Piotr Neidek, analityk techniczny DM mBanku

Dalsze losy WIG20 w głównej mierze zależą od tego, co dalej zrobią polskie banki. Benchmark WIG-banki dotarł do 50% zniesienia lipcowo-sierpniowej zniżki, gdzie dodatkowo przebiega dolne ograniczenie kilkunastomiesięcznej konsolidacji (wykres weekly close). Na uwagę zasługuje indeks Stoxx E600 Banks, który wczoraj także złapał zadyszkę i jeżeli w najbliższym czasie nie uda się mu sforsować oporów, to ma prawo ponownie pojawić się podażowa presja na banki. Wskaźnik ten zatrzymał się na wysokości górnego ograniczenia kanału spadkowego oraz w strefie punktowej, w której przebiega dzienna dwusetka. Jednocześnie długość trwającego od kilku tygodni wzrostowego swingu jest zbieżna z wcześniejszymi zwyżkami co znów może oznaczać, że temat korekty wzrostowej dobiegł ku końcowi i na parkiet ponownie mogą wejść niedźwiedzie. Z drugiej strony nie można wykluczyć iż w sektorze bankowym zachodzą zmiany o pozytywnym wydźwięku w długim terminie. Mianowicie Stoxx E600 Banks nie tak dawno wybronił się na wysokości czerwcowo-lipcowej podłogi z 2016.r. a tym samym rozpoczął formowanie podwójnego dna. Tego typu struktura byłaby bardzo silnym bodźcem dla byków znad Wisły do dalszego podbierania banków notowanych na GPW. Na chwilę obecną brakuje klarownych konkluzji niemniej jednak banki dawno nie były w tak ciekawej sytuacji technicznie jak obecnie. Co z tego wyniknie i jak to zostanie rozegrane na kilka sesji przed wygasaniem serii okaże się na dniach zaś pewne jest to, że emocji nie zabraknie...

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA