Giełda

Sesja z jednym, kluczowym rozgrywającym

Na CD Projekcie skupiło się blisko 25 proc. obrotu środowej sesji. Niestety podaż wygrała, a WIG20 znalazł się na koniec pod kreską.
Foto: Fotorzepa/ Grzegorz Psujek

Trwająca od początku czerwca fala wzrostowa notowań akcji producenta "Cyberpunka" została w środę dotkliwie skorygowana. Choć w początkowej fazie sesji kurs rósł o 6,3 proc. do 211,65 zł (najwyższy poziom od 30 marca), to ostatecznie spadł o 6,45 proc. do 186,14 zł. Wartość akcji, które zmieniły właściciela sięgnęła aż 297 mln zł, co stanowiło blisko jedną czwartą obrotów na całym szerokim rynku. CD Projekt był zdecydowanie najsłabszą spółką w portfelu blue chips i to w dużej mierze jemu można przypisać finisz WIG20 na minusie. Indeks stracił w środę 0,2 proc. i zakończył dzień na poziomie 2225 pkt. Ta zmiana wpisuje się w to, co obserwujemy na wykresie indeksu od początku czerwca. Mowa o konsolidacji, w której punktem równowagi jest na ten moment 2240 pkt. Faza przestoju po kwietniowo-majowym rajdzie byków jest całkiem uzasadniona. Pytanie tylko, czy z korekty płaskiej nie zmieni się w silniejszą wyprzedaż? W środę w górę ciągnęły indeks spółki odzieżowe (CCC, LPP), co pokazuje, że popyt wciąż gra pod odmrażanie gospodarki i trend inflacyjny. Jeśli więc szukać motorów napędowych ewentualnego powrotu do zwyżek, to właśnie tym tropem.

Indeksy mWIG40 i sWIG80 były w środę ospałe. Charakteryzowała je niska zmienność, co również wpisuje się w widoczną na wykresach płaską korektę. Pierwszy stracił 0,26 proc., a drugi zyskał 0,1 proc. W gronie średnich spółek pozytywnie wyróżniał się Alior (+4,56 proc.), a negatywnie Develia (-4,35 proc.). W portfelu maluchów był jeden zdecydowany lider – Erbud (+13,3 proc. przy obrocie 3,1 mln zł) i dwóch solidnych "asystentów": Rainbow Tours i IM Company, które zyskały po 7,2 proc. Dół tabeli należał natomiast do ML System (-7 proc.).

Trzecią sesję z rzędu tracił w środę NCIndex. Wskaźnik małego parkietu spadł o 0,6 proc. Alternatywny rynek miał jednak swojego bohatera. Mowa o spółce technologicznej Vee, której akcje podrożały o 34,6 proc., generując największe na tym parkiecie obroty sięgające 3,1 mln zł. Co ciekawe, w ciągu sześciu ostatnich sesji jej papiery podrożały o blisko 240 proc. i w to wszystko przy wyraźnie podwyższonych słupkach wolumenu.

Niska zmienność na GPW wpisywała się w to, co działo się na rynkach zagranicznych. Gdy my kończyliśmy sesję, DAX spadał o 0,1 proc., a amerykańskie indeksy – S&P500 i Nasdaq Composite – notowały zmiany odpowiednio -0,1 proc. i +0,2 proc. Spokój panował też na rynku złota i na parze EUR/USD. Niskie wahania można wiązać z wyczekiwaniem na wieczorną konferencję Fedu i ewentualne sygnały werbalne ze strony Jerome'a Powell'a. Na koniec dodajmy, że tempa nie zwalnia ropa naftowa WTI. W środę kurs wyznaczyły nowy szczyt wzrostowego trendu – 72,82 dol.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.