Giełda

Słabość złotego ryzykiem dla WIG20

GPW stanęła do notowań środkowych w klimacie solidarnego ze światem oczekiwania na najważniejsze wydarzenia tygodnia, którymi pozostają posiedzenie władz Europejskiego Banku Centralnego i odczyt inflacji CPI w USA.
Foto: Adobestock

Czekanie na czwartkowe doniesienia ze świata i spokojne notowania indeksów europejskich oraz futures na amerykańskie średnie pozwoliło na otwarcie sesji skromnym przesunięciem WIG20, które korespondowało z kosmetyczną zmianą niemieckiego DAX-a i stale konsolidacyjnym zachowaniem Wall Street. Niestety w kolejnych godzinach powielanie sennego osuwania się DAX-a spotkało się z lokalną zmienną w postaci nastrojów korekcyjnych, które były widoczne na sesjach wcześniejszych. W finale rynek osunął WIG20 w rejon 2218 pkt. Spadek indeksu o 0,86 procent silnie kontrastuje z cofnięciem DAX-a o ledwie 0,38 procent oraz skromną, ale jednak zwyżką w USA. Z obowiązku należy odnotować, iż korekta wisiała nad rynkiem już wcześniej i środowe cofnięcie ma w sobie raczej realizację oczekiwanego scenariusza niż jakąś niespodziankę. Na przecenę można też patrzeć przez pryzmat obaw rynku przed osłabieniem złotego po decyzji Rady Polityki Pieniężnej. W istocie RPP postanowiła schować się w scenariuszu polityki monetarnej realizowanej przez największe banki centralne świata i zakładać przejściowość napięć inflacyjnych w Polsce. Z racji nieregularności publikowania komunikatu rynek akcyjny nie miał okazji zareagować na decyzje RPP i uzasadnienie pozostawienia ceny kredytu bez zmian, ale na rynku walutowym doszło do skokowego osłabienia złotego wobec dolara, co samo w sobie niesie ryzyko dla warszawskich blue chipów. Poranek sesji czwartkowej pokaże, czy GPW zareaguje na ten impuls. W istocie nie można też wykluczyć scenariusza, iż jutro – po publikacji inflacji CPI w USA czy gołębiej decyzji EBC – rynek walutowy ponownie umocni dolara i zmienne lokalne z globalnymi połączą się w solidarny impuls spadkowy. Niezależnie od tych elementów sam wykres WIG20 wysyła sygnał, iż rynek dojrzewa do korekty. Po sesji dzisiejszej na wykresie WIG20 pojawił się pierwszy od dłuższego czasu czarny korpus, który wybija rynek dołem z konsolidacji pod strefą oporów w rejonie 2300-2280 pkt. Efektem jest skierowanie uwagi graczy na rejon 2200 pkt., ale nie można też wykluczać scenariusza, iż WIG20 zostanie zmuszony do policzenia się na wsparciu w rejonie 2154 pkt.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Wydział Analiz Rynkowych

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.