Giełda

Próba uspokojenia nastrojów

Poranek maklerów: Wczorajsze spadki na GPW, a później także na Wall Street zagęściły atmosferę niepewności. Do tego doszła też silna przecena na rynku kryptowalut. Dziś rynki próbują się uspokoić. WIG20 rósł rano o 0,4 proc. do 1969 pkt. Jak sytuację oceniają eksperci?
Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

Otoczenie: Kamil Cisowski, analityk DI Xelion

Poniedziałkowe spadki na giełdach azjatyckich okazały się trafnym prognostykiem przed sesją w Europie i USA, choć dzień miał bardzo nietypowy charakter. Zniżki na Starym Kontynencie okazały się finalnie znacznie mniejsze niż w godzinach porannych, z CAC40 spadającym o 0,1%, a najsłabszym spośród głównych indeksów FTSE MiB o 0,6%. Wyraźnie gorzej radziła sobie Warszawa, gdzie WIG20 stracił 1,2%, ale spadek mWIG40 0 0,5% i sWIG80 o 0,3% sygnalizował dochodzenie rynku do siebie po nieudanym debiucie Huuuge, nawet pomimo że notowania spółki spadły o 3,7%. Jasnym punktem w głównym indeksie pozostawał KGHM, ale aż 18 komponentów znalazło się pod presją, najsłabiej wypadały CCC (-5,1%) i JSW (-3,1%), a największą ujemną kontrybucję wniósł CD Projekt (-2,8%). Negatywnie na indeksy oddziaływał sektor bankowy.

Balastem pozostawali także producenci gier, ale tylko w części można winić za to świeżego debiutanta. W Nowym Jorku od początku sesji silnie korygował się sektor IT, NASDAQ finalnie spadł o 2,5% przy korekcie S&P500 o 0,8% i wzroście DJIA o 0,1%. Wprawdzie nagłówki prasy amerykańskiej i portali internetowych zdominowane były przez przekroczenie granicy pół miliona ofiar śmiertelnych COVID w USA, ale głównym problemem stały się ubiegłotygodniowe silne wzrosty rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, związane z obawami o wzrost inflacji. Dość istotnym czynnikiem mogły być także weekendowe tweety Elona Muska, którego ewidentnie bawi cenotwórcza rola jego wypowiedzi. Komentarz o tym, że cena bitcoina i ethereum wydaje się za wysoka wywołał dwucyfrowe przeceny kryptowalut (co obecnie oznacza spadek kapitalizacji rynku liczony w setkach miliardów dolarów), ale drogo kosztował także Teslę, której wycena spadła o -8,6%, co oznaczało niemal wymazanie reszty tegorocznych wzrostów. Sytuacja techniczna lidera ubiegłorocznej hossy zaczyna coraz bardziej się komplikować.

Wczorajsza sesja upływała pod znakiem obaw o inflację, silnych wzrostów na rynku surowców przemysłowych i metali szlachetnych. Zachowanie złota potwierdza naszą tezę, że silna niegdyś dodatnia korelacja między kruszcem a kryptowalutami odchodzi do przeszłości, a kolejny poważny wzrost popytu inwestycyjnego na metal prawdopodobnie musi mieć wsparcie w postaci przeceny na tym drugim rynku, skutecznie wypierającym go w drugiej połowie roku z portfeli grupy inwestorów wierzących w krach pieniądza fiducjarnego. Skupiając się jednak na akcjach, warto przypomnieć, że niezależnie od wczorajszych nagłówków wpływ inflacji na strukturę stóp zwrotu w poszczególnych segmentach rynku nie jest oczywisty. Faktem jest, że na wyższych cenach cierpią spółki wzrostowe, których przyszłe dochody są dyskontowane wyższą stopą procentową, natomiast nieco umowny podział growth vs. value nie oddaje zachowania głównych sektorów. Przede wszystkim, IT jest sektorem cyklicznym i chociaż obecne wyceny uzasadniają pogląd, że każda korekta nie wywołana kolejną falą COVID powinna spowodować głębokie korekty liderów hossy z 2020 r., w dłuższym terminie wyższe CPI, któremu towarzyszy wzrost gospodarczy będzie pozytywne dla spółek generujących zyski w ramach sektora (chociażby FAAMG), a on sam może pozostać jednym z najsilniejszych obok dóbr luksusowych, energetyki czy przemysłu. Dziś rano niewiele sugeruje, że mieliśmy do czynienia z czymś więcej niż jednodniowym dostosowaniem. Solidne zachowanie Hong Kongu i notowania kontraktów futures dają sygnał, że szansa na odbicie w Nowym Jorku jest większa niż we wciąż szukającej kierunku Europie.

Technika: Piotr Neidek, analityk BM mBanku

mWIG40 nadal broni się nad strefą wsparcia, na którą składa się kilka technicznie kluczowych, dla dalszej hossy, elementów. Mowa o szczytach z 2019r., styczniowym maksimum oraz dolnym ograniczeniu kanału wzrostowego. Struktura ta wznosi się od początku listopada'20r. i jak na razie wyznacza kierunek dla byków. W przypadku przerwania ww. kanału, pojawiłby się pretekst do przetestowania okolic 3800 punktów. Jak na razie takowy scenariusz pozostaje jedynie w kwestii akademickich rozważań, jednakże zamknięcie dnia poniżej 4228 mogłoby okazać się pretekstem dla niedźwiedzi do wyprowadzenia spadkowej kontry. Przed dalszymi spadkami nadal stara się wybronić WIG20. Wczorajsza zniżka rozpaliła wyobraźnię ursusów, dla których kluczową formacją na wykresie stała się G&R. Prawe ramię tej struktury zaczyna coraz wyraźniej się wykształcać i wraz z każdą kolejną spadkową sesją, wzmaga się ryzyko aktywowania tej formacji. Teoretyczny potencjał spadków, liczony na podstawie rozpiętości G&R, wskazuje na ruch w kierunku 1700 punktów. Aby jednak sytuacja techniczna stała się niekorzystna dla byków, wpierw WIG20 musiałby zamknąć się poniżej 1910 a następnie potwierdzić swoją słabość finiszując pod tegoroczną podłogą 1885 punktów. Poziomy te wydają się być odległe, dlatego też po wczorajszej przecenie brakuje jeszcze triggera do mocniejszych spadków nad Wisłą. Otoczenie zewnętrzne nadal wygląda na stabilne. S&P500 pomimo mocniejszej przeceny, zdołał utrzymać się nad lokalnym wsparciem wynikającym ze styczniowych szczytów. DAX wciąż konsoliduje się w strefie podwójnego szczytu zaś MSCI Poland umacnia się w neutralnej strefie. Także PLN_Index nie wykonał żadnego, niebezpiecznego ruchu, który mógłby zdradzić słabość złotego. Stabilnie wygląda WIG20USD, który już trzeci miesiąc konsoliduje się na tej samej półce cenowej. Wszystko to jednak mogą popsuć tygodniowe luki hossy, które straszą na wykresach DJIA i DAX. Historia wciąż uczy, że bez odrobienia prostej lekcji, jaką jest domknięcie otwartych okien na wykresach tygodniowym, bykom trudno będzie o dalsze, wiarygodne wzrosty...

Fundamenty: Adam Dudoń, analityk BM Alior Banku

Poniedziałkowa sesja za Oceanem nie należała do udanych, a szczególnie słabo wypadł indeks spółek technologicznych Nasdaq (-2,5%). Ciekawy wątek pojawił się w relacjach amerykańsko-chińskich. Otóż chiński minister spraw zagranicznych wezwał wczoraj administrację Joe Bidena do resetu relacji pomiędzy dwoma mocarstwami i wznowienia dialogu. Za winnego pogorszenia stosunków międzynarodowych wskazano byłego prezydenta Donalda Trumpa. Chiński minister Wang Yi wezwał do podjęcia konkretnych działań – przede wszystkim zlikwidowania ceł nałożonych na chiński eksport oraz poluzowania restrykcji uderzających w chiński sektor technologiczny. Nowy wątek w relacjach Chiny-USA jest szczególnie ciekawy, ze względu na ostatnie wypowiedzi prezydenta Joe Bidena, z których wynikała inicjatywa odbudowania relacji z Europą oraz wskazanie na zagrożenia płynące z Chin. Z pozostałych tematów Wielka Brytania zapowiedziała długi i ostrożny proces (zaczynający się już od 8 marca) nieodwracalnego wychodzenia z obostrzeń, który umożliwił skuteczny program szczepionkowy.

Spadki na rynkach rozwiniętych nie wspierały krajowego rynku, który również uległ przecenie. Indeks WIG20 stracił 1,2% - potaniały niemal wszystkie spółki za wyjątkiem KGHM (+1,4%) i Asseco (+0,2%). Producent miedzi odnotował słabszy styczeń, ale gwałtowne wzrosty cen miedzi zapoczątkowane w lutym zatrzymały spadki spółki i ponownie pobudziły popyt na walory KGHM. Spółka jednak od 4 lutego zyskała ok. 16% - nieco mniej niż miedź, która podrożała o ok. 17%. Analizując zależność w dłuższym terminie – od dołka z marca do początku lutego miedź podrożała o około 63%, podczas gdy w tym samym okresie KGHM zyskał około 350% - to znaczy, że spółka wytraciła impet i kolejne wzrosty cen surowca nie wpływają już w takim stopniu na notowania producenta jak to miało miejsce do tej pory. Z drugiej strony indeksu blue chipów najsłabiej wypadły walory CCC (-5,1%). Indeks mWIG40 przecenił się o 0,5% - przy czym najsłabiej wypadły walory Ten Square Games (-4,5%), a najmocniej zyskał Mabion (+10,5%), który chce wyemitować do 10,5 mln akcji, z których chciałby pozyskać 100-200 mln zł. W indeksie sWIG80 dwucyfrowe wzrosty odnotował Ekoexport (+12,7%), spółka dzień wcześniej podpisała znaczącą umowę z nowym przedstawicielem na terenie Ameryki Północnej, równie mocno wzrosła Trakcja (+11,8%), a zdecydowanie najsłabiej wypadł drugi dzień z rzędu Games Operators (-8,9%), po rozczarowującej sprzedaży gry „Rustler". Z pozostałych informacji – Santander poinformował, że szacunkowa strata w wyniku konwersji kredytów wg propozycji KNF wyniosłaby ok. 2,7 mld zł. Z kolei Bank Millennium szacuje koszt przewalutowania na 4,1-5,1 mld zł.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.