REKLAMA
REKLAMA

Giełda

GPW: niezdecydowanie na starcie

Amerykanie wczoraj znowu zaliczyli wzrostową sesję. Czy nasz rynek weźmie z tego przykład?
Foto: Bloomberg

Początek tego tygodnia na warszawskiej giełdzie okazał się udany. W poniedziałek od samego startu notowań do czynienia mieliśmy z przewagą kupujących. Co ważne w ciągu dnia nie opadli oni z sił, a wręcz przeciwnie: zwiększali swoją przewagę. Efektem tego okazał się wzrost indeksu WIG20 o 1,2 proc. Dzięki temu do okrągłego poziomu 2200 pkt brakuje mu już tylko 6 pkt. Czy dzisiaj poziom ten zostanie sforsowany?

W pierwszych minutach handlu ciężko pokusić się o odpowiedź na to pytanie, gdyż na rynku mamy niezdecydowanie. WIG20 zaczął dzień nieznacznie pod kreską i na chwilę obecną właściwie każdy scenariusz jest możliwy. Czekamy więc na rozwój wydarzeń.

Kolejnymi wzrostami i rekordami zakończyła się wczorajsza sesja na Wall Street. Dow Jones Industrial zyskał 0,3 proc. natomiast S&P500 urósł 0,7 proc. i obecnie blisko jest przebicia poziomu 3300 pkt, Zakupy napędza odwilż handlowa w relacjach Stany Zjednoczone oraz Chiny. Warto jednak też pamiętać, że na Wall Street rozpoczyna się sezon wynikowy więc będzie to kolejny element, który będzie miał wpływ na postawę inwestorów.

Całkiem niezłą sesję mieli także inwestorzy azjatyccy. Szczególne powody do zadowolenia mogli mieć gracze w Japonii, gdzie tamtejszy Nikkei225 urósł 0,7 proc. Nieco gorzej radził sobie tym razem wskaźnik Shanghai Composite, który stracił niecałe 0,3 proc.

Czym dzisiaj będą żyli inwestorzy? Tak jak już zostało wspomniane na razie grany jest głównie temat porozumienia handlowego. Oprócz w tego w kalendarzu makroekonomicznym mamy odczyt dotyczący inflacji w Stanach Zjednoczonych. Na tym jednak atrakcje makro się kończą. Teoretycznie więc czeka nas w miarę spokojny dzień, ale jak już nieraz można było się przekonać teoria nie zawsze idzie w parze z praktyką.

Na rynku walutowym nadal stosunkowo nieźle trzyma się złoty. Euro jest wyceniane na 4,23 zł, natomiast dolar kosztuje 3,80 zł.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA