Reklama

Ryzyko wojny zatapia rynki

Wczoraj doszło do kolejnej próby ratowania rynku byka na Wall Street. W drugiej części sesji doszło do wyraźnego ożywienia, a sama sesja zakończyła się niewielkimi wzrostami. Wydawało się, że może to być udana próba odbicia. Te nadzieje okazały się być złudne. Inwestorzy wciąż nie są pozytywnie nastawieni do rynku, biorąc pod uwagę ryzyko geopolityczne w Europie oraz potencjalnie jastrzębi Fed podczas jutrzejszej sesji.

Aktualizacja: 25.01.2022 17:58 Publikacja: 25.01.2022 17:57

Michał Stajniak, starszy analityk rynków finansowych XTB

Michał Stajniak, starszy analityk rynków finansowych XTB

Foto: materiały prasowe

Za sprawą wczorajszego odbicia, indeks nie wszedł jeszcze w techniczną korektę, która ma miejsce wtedy, kiedy indeks cofnie się o 10% od swoich ostatnich lokalnych szczytów, w tym wypadku historycznych. Patrząc jednak już na dzisiaj, istnieje duże prawdopodobieństwo, że na S&P 500 dojdzie do potwierdzenia korekty. Co więcej, S&P 500 znalazł się na nowo poniżej 250 sesyjnej średniej, która odzwierciedla mniej więcej ilość sesji giełdowych w roku. Teraz inwestorzy czekają na kluczowe wydarzenie tygodnia, czyli decyzję Fed. Oczekiwania wskazują na to, że dojdzie niemal do zapewnienia, że Fed rozpocznie podwyżki już w marcu. Oczywiście może dojść też do zmiękczenia komunikacji, biorąc pod uwagę historię reakcji Fed na rynkowe zaburzenia. Oprócz tego, a może przede wszystkim inwestorzy bacznie przypatrują się sytuacji w Europie, gdzie może dojść do otwartego konfliktu zbrojnego między Rosją oraz Ukrainą. Warto wspomnieć, że wyprzedaż akcji w Rosji w ostatnich tygodniach była większa niż podczas aneksji Krymu w 2014 roku, co pokazuje, że inwestorzy biorą to ryzyko na poważnie. Nastroje zostały przede wszystkim popsute ostatnimi komentarzami Bidena dotyczącymi silnej reakcji USA na potencjalny atak Rosji na Ukrainę oraz ewakuację dyplomatów amerykańskich i brytyjskich z Ukrainy. Z drugiej strony pojawiają się też spekulacje, że sama sytuacja jest rozdmuchana przez Stany Zjednoczone i ma prowadzić do osiągnięcia pewnych politycznych celów.

Oczywiście jednak to nie wszystko na co zwracają uwagę inwestorzy. Trwa sezon wyników na Wall Street, który do tej pory przebiegał raczej mieszanie. Netflix nie zachwycił swoimi prognozami, dlatego inwstorzy będą przyglądać się dzisiaj wynikom Microsoftu po sesji, a w tym tygodniu również Tesli oraz Apple’owi. Oczekuje się, że zyski amerykańskich spółek wzrosną 24,1% w ujęciu rocznym.

Po zamknięciu w Europie sytuacja wygląda następująco: DAX zyskał 0,74%, co wciąż może być reakcją na wczorajsze ożywienie w USA oraz odpowiedzią Stanów Zjednoczonych na gwarancje energetyczne dla Starego Kontynentu. WIG20 odbił aż o 1,3%, natomiast na Wall Street trwają przed 18 spadki. Nasdaq traci ponad 2,5%, a straty na S&P 500 zbliżają się do -2%.

Michał Stajniak

Starszy Analityk Rynków Finansowych

Reklama
Reklama
Giełda
Wracają obawy związane z inflacją
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Giełda
To już nie przelewki. Mocne spadki na całego
Giełda
Konflikt na Bliskim Wschodzie uderzył w giełdy
Materiał Promocyjny
Największy na świecie program edukacyjny, który od 20 lat zmienia życie młodego pokolenia
Giełda
Rynek nie wierzył w wojnę, teraz nie wierzy w spadki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama